Droga Krzyżowa Pana Jezusa – rozważanie na podstawie Pisma
Świętego Nowego Testamentu
- Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś
przez krzyż i męką swoją świat odkupił.
Osądzony przez Piłata, bez żadnej
winy, skazany na ukrzyżowanie jak największy
zbrodniarz, ubiczowany i cierniem ukoronowany przez żołnierzy Jezus rozpoczyna
swoją Drogę Krzyżową, przygotowano mu już
ciężkie belki, krzyż drewniany, wystarczająco mocny, żeby udźwignął
ciało. Panie Jezu, chciałabym z tobą przez czternaście stacji Drogi Krzyżowej
iść , tak jak Twoja bolejąca Matka, jak płaczące niewiasty, być obok Ciebie na
drodze pełnej smutku, na Golgotę, gdzie będziesz umierał na Krzyżu za nasze
występki, nieuporządkowane życie, brak miłości do bliźnich.
Niesiesz Jezu Krzyż, sam bez winy. Popatrz, na Twojej drodze stanęła matka z dzieckiem na ręku. Dziecko maleńkie jest nieuleczalnie chore, też niewinne. Matka płacze, ojciec wyciąga do Ciebie ręce – ulituj się nad niewinnością dziecka Boże, ulecz je, uchroń przed cierpieniem.
Pan Jezus na śmierć skazany, skazane na śmierć nieuleczalnie chore dziecko.
Jak trudno to przyjąć. Modlę się o uzdrowienie niewinnego dziecka, także o uświęcenie każdego człowieka, teraz niosącego krzyż winy.
Niesiesz Jezu Krzyż, sam bez winy. Popatrz, na Twojej drodze stanęła matka z dzieckiem na ręku. Dziecko maleńkie jest nieuleczalnie chore, też niewinne. Matka płacze, ojciec wyciąga do Ciebie ręce – ulituj się nad niewinnością dziecka Boże, ulecz je, uchroń przed cierpieniem.
Pan Jezus na śmierć skazany, skazane na śmierć nieuleczalnie chore dziecko.
Jak trudno to przyjąć. Modlę się o uzdrowienie niewinnego dziecka, także o uświęcenie każdego człowieka, teraz niosącego krzyż winy.
Chrystus
niesie Krzyż odkupienia, drzewo ciężkie przygniata barki. Skazany przez lud i
Piłata wychodzi z miasta w kierunku wzgórza Czaszki. O czym myślał wówczas? To
nie drzewo, to ciężar grzechów ludzi spowodował, że Syn Boży upada. Oczami
duszy oglądam ofiary przemocy domowej,
dzieci, bezbronnych staruszków, maltretowane żony. Wszystkich którzy cierpią z
powodu braku miłości Boga i bliźniego u swoich dręczycieli, często bliskiej rodziny, mężów, żon, synów, córek, opiekunów,
którzy albo pozwolili się zniewolić nałogom, albo najbliżsi nie sprostali
wymaganiom, przez denerwującą bezradność, lub niepełnosprawność. Ubiczowany i
cierniem ukoronowany Jezus bierze Krzyż na swoje ramiona. Ukochany Jezu, pomóż
krzywdzonym i przemień serce oprawców – żeby mogli zobaczyć jakie wartości
niesie droga miłości Boga i bliźniego. Wejdź z miłującym sercem do każdego
domu, z jego krzyżem wzajemnych żalów,pretensji, braku miłości do najbliższych
nam osób i Ciebie Jezu.
Brzemię krzyża ciąży, drzewo sosny, a może cedru lub oliwki już nie sokami
ożywczymi wypełnione, w nim ciężar win się mieści. Przeważa ciężar, ciało
Jezusa osuwa się na drogę. Boże wybacz, naszą bezczynność, lęki. Mój bliźni
potrzebował pomocy a ja nie podeszłam, nie opatrzyłam ran. Niech inni pomogą,
są bliżej, znają się na tym, nie znajdują się pod presją osoby
silniejszej… Leżysz Jezu pod ciężarem
krzyża, a ja nie biegnę, żeby ci ulżyć. Ciężar win widza, który nie chce, albo
nie umie pomóc potrzebującemu. Wybacz Boże.
Teraz oglądam jakże bolesne
spotkanie na drodze krzyża. Maryja –
Matka Boża minęła tłum ludzi
towarzyszący skazanemu Jezusowi, wielu
obojętnych i ciekawych, także złorzeczących postaci. Stanęła obok syna. Jakże
musi boleć serce Matki, gdy widzi poniżenie syna. Jezus jest
bardzo zmęczony, wyczerpany, może nie dojść na miejsce straceń. W tej sytuacji
przywódca żołnierzy wyznacza jednego ze stojących przy drodze gapiów, Szymona
Cyrenejczyka, do pomocy przy niesieniu krzyża. Szymon być może ma ochotę odmówić, nawet uciec w głąb
tłumu, ostatecznie niesie ciężkie belki krzyża
razem z Jezusem Przemiana Szymona jeżeli się dokonała, to tutaj, w
momencie gdy wraz z Jezusem niósł krzyż. Widzę obok Szymona kapłanów, którzy
jako wybrani i namaszczeni przez Boga pomagają ludziom poznawać prawdy wiary, prowadzą ich
słowami Biblii, aż do kresu życia. Myślę - oby nie poddali się zamętowi świata, gdzie szatan
mami łatwością życia bez wyrzeczeń, a
zawsze byli wierni powołaniu. Wśród tłumów stoi Święta Weronika, na ramionach
ma chustę jednobarwną, dla ochrony być może przed wieczornym chłodem, teraz
widząc spocone, spuchnięte i ze smugami
krwi oblicze Jezusa podchodzi do
niego. Ociera chustą twarz, robi to delikatnie, żeby nie spowodować bólu.
Uniesiona głowa, pełne wdzięczności spojrzenie. Weroniko! zdałaś celująco
egzamin z miłości bliźniego. Patrząc w
odbite na chuście Oblicze Boga Weronika zawsze będzie wierna
przykazaniom, Święta Weroniko, którą Bóg wyróżnił na Krzyżowej Drodze módl się za nami, gdy nie radzimy sobie z w trudnościach
życia codziennego, gdy łamiemy przykazania Boże
Niech Twoja spontaniczna pomoc odrzuconemu Jezusowi będzie dla nas
wskazówką do pełnienia czynów miłości bliźniego.
Ciężar ludzkich grzechów coraz bardziej przytłacza, nawet miłość Boża, jego
wola przebaczenia ledwie daje radę je
unieść. Robaku ludzki, popatrz Bóg Tobą nie gardzi. Jezus dźwiga wszystkie
przewinienia, zamknięte teraz w drzewie cierpienia. A ludzie wątpią w boskość
Jego umysłu, są nieufni wobec jego wielkiej miłości. Syn Boży upada po raz
drugi.
Widzą to dobre niewiasty, płaczą, ponieważ widok wędrującego z krzyżem
skazańca napełnia je głębokim smutkiem płaczą, ponieważ chętnie by podały mu kubek wody, lecz od tłumu oddziela Jezusa
wojsko, niewiasty nie są odważne, nie
podchodzą, Ale i Jezus je zauważył, a
gdyby mógł uśmiechnąłby się do dobrych
niewiast. Teraz mówi – "nie płaczcie nade mną, ale nad sobą i synami waszymi" a w domyśle ludzkim... Ja jestem posłańcem niebios
Bogiem, a wy i wasze dzieci chodzicie po ziemi. Oby uczynki zaprowadziły Was do miejsca wiecznego
szczęścia. Oprócz dobrych niewiast, wiele jest podatnych na lekkomyślny sąd,
plotki, większymi jeszcze ułomnościami
jest pycha i lekceważenie bliźniego. Niewiasta to przede wszystkim matka,
opiekunka domowego ogniska, która razem z ojcem
pewnie prowadzi swoją rodzinę ścieżką wiary. Obok kapłana uczy
przykazań.
Droga Krzyżowa zdaje się nie mieć końca, Pan Jezus upada po raz trzeci, ten upadek
jest jeszcze boleśniejszy od poprzedniego. To przez powtarzające się błędy i
występki człowieka, który tyle razy obiecywał poprawę, a nadal kłamie, kradnie,
oszukuje, silniejszy bije słabszego, wykorzystuje swoje lepsze położenie
materialne wyśmiewa, Powtarzające się upadki człowieka powodują wielki ból u
Boga, który właśnie doszedł ostatkiem sił na Wzgórze Czaszki, widzi wiele
krzyży, obok wykopane trzy doły lub wkopane już trzy duże belki, jako podstawa - jedna na Krzyż Jezusa , dwie na skazanych razem z
nim, teraz są już przybijani do krzyży. Jezus słyszy
ich krzyk, ogląda nagość, sam też
zostaje z szat obnażony, cierpi za
oddających się nałogom, nieposkromionym hulankom, za wszystkich którzy
nie szanują ciała ani swojego, ani bliźnich. Kolejnym aktem bólu, przybijanie
do krzyża, gwoździe rozrywają ciało, wchodzą w drewniane belki . Jezus krzyczy
z niemocy, z wysokości krzyża ogląda okrutne wojny, toczące się w różnych
częściach ziemi. Ludzie pozbawiają siebie wzajemnie życia, nie szanują także
braci mniejszych, zwierząt i ptaków, czyniąc spustoszenie w ich stadach. Widzi ludzi, którzy nie żałowali za swoje
grzechy, ogląda ich potępienie. Jak potępienie skazańca z lewej strony, pełnego
żalu i nienawiści, który być może pozbawił życia wielu ludzi. Bóg jednak
miał moc przebaczenia, i jemu i innym wielkim zbrodniarzom, może jeszcze
większym. Ostatni akt życia Jezusa w
ciele człowieka dobiega końca. Wywyższony Jezus zamyka oczy, umiera. Żołnierz potwierdza śmierć, otwierając mu drzewcem włóczni
bok. Pod krzyżem stoi Maria matka Jezusa, wraz z Marią Magdaleną i
umiłowanym przez Mistrza uczniem. . Matka pełna bólu nieutajonego osuwa się na
kolana.
Ostatni akt życia Syna Bożego
w ciele człowieka dobiegł
końca. Po słowach „Boże mój
Boże, czemuś mnie opuścił” – Chrystus
zmarł. Zdjąć ciało z krzyża
pomagali dwaj zamożni członkowie Żydowskiej Rady Sędziów (Sanhedrynu)
potajemni uczniowie Jezusa
- Józef z Arymatei i Nikodem.
Ludzkie ciało Chrystusa złożone
zostało w ramiona matki – jakże bolesna
Pieta , miecz bólu przeniknął serce Marii, gdy składano na
jej łono nieżywe
dziecko, mimo, że przyjęła z pokorą Boży Plan Zbawienia, że od początku zdecydowała się poddać woli Niebieskiego Stwórcy wychowując swoje Boże Dziecko.
Matko
bolesna, obyśmy tak jak ty zgadzali się z wolą Bożą,
żebyśmy nie szukali zemsty na naszych prześladowcach, za swoje krzywdy. Naucz nas Maryjo, przebaczać winy, nie chować
w sercu urazy do naszych krzywdzicieli.
Składają w jej ramiona
martwe ciało syna. Dokonało się.
Jezus musiał umrzeć w ludzkim ciele, aby dokonało się odkupienie rodzaju
ludzkiego.
Jezu, dzień się zakończył, nastała ciemność nocy. Twoje ciało owinięte w białe płótno, namaszczone
olejkami, zostało złożone w wykutym w
skale grobie należącym do św. Józefa z Arymatei. Twój duch w tym czasie zstąpił
w otchłanie szeolu, tam dusze które zasłużyły na zbawienie zobaczyły jasne
światło Królestwa Niebieskiego i
przygotowane dla siebie miejsce, a niektóre stanęły obok Jezusa w chwale
Zmartwychwstania. Czekały na to wiele wieków. Inne dusze natomiast miały
pozostać na zawsze w otchłani, to te które nie zaufały sile zbawczej Bożej
miłości. Bóg zbawia człowieka za czyny miłości, a także łzy żalu i skruchy,
dlatego nie odrzuca nikogo, każdy może wraz z Nim oglądać chwałę zbawionych.
Dziękuje
Jezu za Twoje poświęcenie. Oglądam chwałę Zmartwychwstania, oto jesteś Boże wywyższony
na wieki. Dziękuję za możliwość powrotu do domu Ojca w Niebie. Są tam już
pierwsi Rodzice, Adam i Ewa, także
dzieci, nieświadomi chorzy, staruszkowie i
wszyscy którzy Tobie zaufali, ponieważ skaza grzechu pierworodnego
została obmyta zbawczą krwią Bożego Syna. Jezu dziękuję Ci, Jezu przepraszam i
przebacz moje winy, abym również mogła oglądać Niebo Zbawionych.
Zmartwychwstanie Jezusa otoczyło Ziemię pierścieniem nadziei, Miłosierdzie Boże jest bezgraniczne. Ufajmy Panu. Wesołego Alleluja.
Zmartwychwstanie Jezusa otoczyło Ziemię pierścieniem nadziei, Miłosierdzie Boże jest bezgraniczne. Ufajmy Panu. Wesołego Alleluja.
Helena ML.
***
,,Krzyż składa się z kawałków drzewa skrzyżowanych w jednym punkcie.
W życiu codziennym krzyż składa się z woli Bożej i naszej, kiedy się
one krzyżują”.
cytat : Św. Maksymilian Maria Kolbe
Jezusie
Jezusie
ukrzyżowany przez człowieka
do końca wybaczający
przez
swoje chwalebne Zmartwychwstanie
pomóż mi
poddać się Twojej woli
gdy świat
zsyła pokusy
gdy inny
człowiek prześladuje
pozwól mi zostać misjonarką niewiernego
albo
nieść z pokorą krzyż niezrozumienia
przyjmij
moją słabość dodaj sił
proszę o
dar rozumu
żebym
mogła poznać Twoją wolę
o dar
męstwa i bojaźni Bożej
żebym w
chwili
próby
wytrwała przy Tobie.
Chrystus Zmartwychwstaje
modlitwa dziecka
Nie chcę żeby Jezus
nosił koronę cierniową.
Będę dobrym dzieckiem
od teraz - daję słowo! .
Nie chcę żeby dźwigał
ciężkie brzemię krzyża.
Będę słuchał rodziców
nie będę okłamywał.
Bójek żadnych
od dzisiaj
z siostrą ani bratem.
Dam siostrzyczce misia,
niech się nim pobawi
Mamusia uczyła,
że ładnie się dzielić,
wtedy anioł w niebie
także się weseli.
Dla ciebie Jezusie,
dla taty i mamy
zrobię wyklejankę
z pisaneczkami.
Chrystus Zmartwychwstaje!
Weselą się dzieci,
kiedy będą grzeczne
też będzie się cieszył.
(kwiecień 2019)
(kwiecień 2019)
Świąteczne prace.
To dopiero będzie bajka!
Malujemy dzisiaj w szkole jajka.
Strusie i kurze jajeczka
już na malowanie czekają grzecznie.
Inne ptaki przez okno do dzieci
zaglądają,
też się przymilają.
Łabędzie i gęsie jajka śliczne białe
oczekują w kolejce na pomalowanie,
cały rok marzyły o pięknym
kolorze,
teraz marzenie spełnić się może .
Każde dziecko ma pędzelek,
kolorowe akwarele.
Wnet pojawią się na jajkach
paski, gwiazdki i kwiateczki,
także bazie w wazoniku
i święcone w zdobionym koszyku.
Pomysłów jest tu bez liku.
Na strusim jajku błękitne chmurki,
zielona trawa, a obok brzozy baranek biały,
dalej gdzie rzeczka kaczuszki płyną
wraz kaczętami , jakie śliczne!
Powiedzcie sami!
Na innym biegną wesołe dzieci,
każde palemkę wielkanocną niesie
–
namalowały to Hania z Grzesiem ,
żeby na stole było świątecznie.
Także łabędzie jajko całe w
błękicie,
falę za falą i łódź tu widzicie.
A gąseczce namalowały dzieci
jajka w kolorowe piłki radosne,
kaczuszkom kaczeńce wesołe ,
kurkom podarowały promienne
słoneczniki szlaczki i paseczki.
Jakie piękne te pisaneczki.
Teraz mali artyści swoje malowanki
i pisanki i kraszanki na
kiermaszu
wystawili- na stół świąteczny.
Kupić można w szkole, a dzieci
pojadą na wycieczkę w nagrodę.
(ten wierszyk jest sprzed roku, teraz nauczyciele strajkują, więc dziećmi zajmują się rodzice)