piątek, 29 maja 2020

Refleksje majowe




Kończą się dni majowe. Spacer alejami ukwieconymi, mimo, że w maseczce uprzyjemnia życie. Nad głową  przelatują szczęśliwe gołębie. Piesek wariuje z radości brodząc w gęstej trawie. Jak dobrze, ze Spółdzielnia Mieszkaniowa posłuchała zalecenia i nie kosi trawy do gołej skóry. Dzięki temu powietrze zdrowsze, ptaki mają co jeść, pszczoły mogą zbierać pyłki zielno-kwiatowe. I od czerwca już skończy się reżim obostrzeń z powodu Koronawirusa. Otworzą przybytki kultury, teatry, muzea, filharmonie, szkoły. Ludzie wrócą na łono własnej parafii, ponieważ nie będzie już limitu wiernych.  Modliliśmy się cały czas o ustanie Pandemii,  może Bóg da i nie będzie jesiennego nawrotu choroby. 

Ponieważ zajęłam się opracowaniem nowego tomiku wierszy, lektury czekają na lepszy czas. Dzisiaj smutna wiadomość - Zmarł w wieku 67 lat Jerzy Pilch. Miał 67 lat, tyle ile mój zmarły w marcu brat. Pisał dzienniki, powieść "Pod mocnym aniołem" otrzymała statuetkę Nike; sztukę "Narty dla Ojca Świętego" widziałam w tym roku wczesną wiosną w TVP; wśród felietonów wybór "Pociąg do nieśmiertelności" zachęca do przeczytania. Wczoraj natomiast minęła 39 rocznica śmierci Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w czerwcu ma być wyniesiony na ołtarze. Był człowiekiem niezłomnego ducha. Wielkim orędownikiem Matki Bożej. Czytałam wybór jego nauk  "Kromka chleba"; "Druga kromka chleba" . Polecam wszystkim których interesują rozważania  teologów katolickich.  Kardynała refleksje o życiu są prawdziwym przewodnikiem duchowym. Słowem możemy karmić się jak chlebem. Może wprowadzić w życie ład lub destrukcję. Jak najczęściej wybierajmy to co buduje i jest wartościowym pokarmem. 

Spaceruję  aleją słoneczną
wśród kwitnących różaneczników
kołysze zmysły aromat narcyzów
bratki i  tulipany w rozkwicie barw
na kobiercach  traw  zielonych
mniszek złoty miododajny
i fioletowa jasnota 
polany zapełniają dekoracyjnie
wierzba rozplata warkocze gałązek
aleje parku oddychają wiosną
spełniają marzenia ludzi
a także mniejszych braci ptaków
polnej myszy wiewiórki i jeża
tutaj  także Bóg się przechadza
raduje misterium tworzenia życia


Świat za oknem

Otwieram okno
firanka wiruje
radosnym powiewem
Witam wiatr
i zielone polany
uśmiechniętych  myśli
Telewizor dźwiga świat
nierealny pełen wydarzeń
niespokojny duch apokalipsy
stamtąd kształtuje wyobraźnię
Zawieszona miedzy błękitem
pogodnego nieba za oknem
a  niegościnną przestrzenią świata
maluję   optymistycznie jutrzejszy dzień
nie poddam się depresji







Marzenia Tygodnia Biblijnego
(26.04.2.05. 2020)

Czytam Pismo Święte.
Proszę - Boże zasiej mądrość
na polanach myśli.
Kwiaty szlachetne
dobroci i szczęścia
niech tam kiełkują,
niech rozkwitają
pełnią barw.
Od chorób, głodu 
i destrukcji żywiołów
zachowaj nas.
Otocz Swoją łaską
wolną wolę każdego człowieka,
aby nie miały do niego dostępu
nierozważne myśli.
Od namowy złych duchów
chroń nieustannie.
Zaszczep jak ogrodnik
drzewko szlachetne
mocą ducha miłości
i przebaczenia.


A gdyby tak

Złe wieści i klimaty
zamykam w pojemniku
„myśli do utylizacji”
pozostawiam same
pozytywne relacje
uporządkują psyche
barwami miłości
świeże tchnienie
życiu przywrócą.

 Helena ML





poniedziałek, 11 maja 2020

Nasze życie w czasie pandemii


Helena ML


***

Okno otwiera przestrzeń myślom
na błękitnym niebie rysuje marzenia
ptasimi skrzydłami prowadzi nadzieja
osiada jak gołąb w sercu
jutrzejszy dzień zasieje więcej dobra
także w ludzkich sercach
Warto poczekać






U nas od 5 marca 2020 



W czasie pandemii



W  naszym mieszkaniu dwupokojowym,

czterdzieści metrów, własnościowym

ja z mężem, Adaś z Jagódką,  Jagódka z nocnikiem

zajmujemy pokój mniejszy

W metrażu pojemniejszym na wyrkach  piętrowych

Kamil z Waldusiem, Zosia i Hania.

W kuchni za parawanem sparaliżowana mama.

Kolejna doba w mieszkaniu, spacery zakazano,

po zakupy wychodzę z Hanią,

Kamil z Waldusiem i Zosią w domu zostają

Babcia za parawanem jęczy, Jagódka płacze,

Adaś dołączył, nie mogło być inaczej.

Las zakazany i park nawet w pogodę,

Zamknięto żłobek, przedszkole i szkołę.

Hania skończyła lat dwanaście,

Kamil ma dziesięć, Walduś dziewięć,

Zosia to rezolutna sześciolatka,

w dni pogodne na placu  zabaw od rana

a dzisiaj  można jedynie klocki ułożyć,

telewizor włączyły dzieci,

może minie kolejny dzień choroby…

Mąż do pracy codziennie wychodzi

cała rodzina mu zazdrości.

Od wczoraj bierzemy środki nasenne

wszyscy, nawet dzieci najmniejsze…

Może tak przetrwamy pandemię.


Dobre rady

Na Koronawirusa ? Najlepsza herbata ze śmietanką. W mieszkaniu nie biegać, nie unosić kurzu. Puzzle niech dzieci ułożą, stroik świąteczny zrobią. Najważniejsze, żeby nie unosić kurzu, dywanów nie trzepać przed Wielkanocą. Uzbrojona w ściereczki lub chusteczki nawilżające przecierasz półki, szafki, klamki... Przelewasz owoce i warzywa wrzątkiem, te którym to nie zaszkodzi. Inne dłużej płuczesz.  Alkohol nie kusi w Wielkim Poście. Jak to będzie w święta, jeszcze nie myślisz, kwiatów nie oglądasz, spacery odradzają... Jak wytrzymać jeszcze kilka tygodni. Bawić się w więźniów ( dzieci) i strażników (dorośli), nie tylko nie to! Łamać zakazy i płacić kary (także nie to ), uzbroić się w miłość i cierpliwość, poświęcić każdemu dziecku czas, wytłumaczyć, że ochrona zdrowia i życia ważniejsza niż chwilowe przyjemności. W czasie wojny w piwnicach, ciasnych schowkach miesiącami się całe rodziny ukrywały. Może jednak trochę pobiegać, kółko graniaste z Zuzią, skłony, wymachy z Kamilem. Uczymy się piosenek, koniecznie z refrenem "zostań w domu, szanuj zdrowie - mądra mama nam to powie, umyj ręce po zabawie, przed jedzeniem umyj także... I wytrzymaj do następnego dnia, jak wzorowy uczeń albo uczennica, jak przedszkolny mały zuch... Możecie także przykład wziąć z tatusia, który z lekturą dzisiaj usiadł".
Dobre rady - mydło dziegciowe kup!

Zabulgotało
zaparowało dziegciem
bąbelki poniosło w świat
stara wanna umyje do czysta
nie uciekaj od mydła skorzystaj proszę koronawirus musi odejść
to konieczna dezynfekcja przestrzeni życiowej
Myśli też można zdezynfekować
zanim wyleją się jako woda sodowa

Czas Pandemii


Nikt się nie spodziewał Koronawirusa
maseczki na twarz mierzę,
czytam Dżumę Alberta Camusa.
Nierealny czas kalendarz odmierza,
kolejny tydzień ku końcowi zmierza.
Hiszpania, Włochy, Stany Zjednoczone
Wszyscy już znają wirusa w koronie.
Służba zdrowia jak tamta w Oranie
służy i umiera na pierwszym planie.
W Radio Maryja codziennie suplikacje
od powietrza, głodu, ognia i wojny
zachowaj nas miłosierny Panie,
dodaj sił więcej na epidemii przetrwanie....
Spacery zakazane - jaki miesiąc długi,
zbliża się powoli do końca i drugi...
Kwitną w lesie zawilce i fiołki,
w parkach żonkile szafirki i bratki,
nie można nawet odwiedzić sąsiadki...
Po niedzieli na spacer się jednak wybiorę,
niedługi, w maseczce, chcę zobaczyć kwiatki,
obejrzeć kwitnące w parku rabatki,
posłuchać śpiewu słowika i kosa.
Może łaskawe będą niebiosa
i nie przymnożą spacery choroby
może niedługo pojedziemy na wczasy
nad jezioro, nad morze, do lasu.
Dorośli wrócą do swojej ulubionej pracy,
zapełnią się place zabaw dzieciakami
i czas pandemii w pamięci głęboko schowamy. 

***

 Bratu
Odszedłeś za bramę snu
Wieczność otworzyła drzwi
Szczęście zbawionych
Na ziemi nasze łzy
Wspomnienia rodzinnych spotkań
19.03.2020 + A światłość wiekuista niechaj mu świeci
Cudem udało się dojechać na pogrzeb brata Franka 23.03.2020, do rodzinnej miejscowości w powiecie brodnickim. Już następnego dnia w pogrzebie mogło uczestniczyć tylko 5 osób, oczywiście bez spotkania rodzinnego w restauracji, a nawet w domu ilość mocno ograniczona. Żegnaj braciszku, mieliśmy się spotkać w lipcu na twoich urodzinach... nie spotkamy się już, smutek kirem otoczył duszę... Pandemia jeszcze trwa, ale powoli cofają niektóre zakazy, można już spacerować, niestety w maseczkach w sklepie, w kościele, nie było Wiosny Teatralnej, przesunięte wybory prezydenckie. Cicho wszędzie, bez spotkań sąsiedzkich, rodzinnych poza najbliższym gronem (dziadkowie, rodzice, dzieci) szkoły i przedszkola nieczynne. Od 24 maja mają wznowić naukę w szkołach, nieśmiało przymierzają się do otwierania przedszkoli. 


wtorek, 5 maja 2020

Majowe święta





Boża radość
Rozświergotały się wróble i kosy
rozkołysały krzew bzu
stokrotki także
otworzyły zaspane oczy
skąpana w rosie porannej
trawa cieszy się świtem
wśród zieleni wędruje
Matka Boża

Polska śpiewa "Chwalcie łąki umajone"




Konstytucja 3 maja 1791.
(obraz Jana Matejki ukończony przez mistrza w 1891 roku)

Któż z nas  nie oglądał obrazów Jana Matejki,
jego ogromne płótna uświetniające dni chwały
 Dziedzictwem Narodowym wielkim :
Bitwa pod Grunwaldem, Hołd Pruski, Stańczyk
pozostaną symbolem czasów, świadectwem historii.
Także wielki artysta na płótnie przedstawił
Chlubny Dzień III Maja , zapraszając  do serca  wydarzeń 

Majowej  Jutrzenki Wolności
w gronostajach Stanisław August Poniatowski
prowadzi do Katedry Świętego Jana,
na ramionach tłumu niesieni
Marszałek Sapieha i Stanisław Małachowski
z  napisaną Ustawą Rządową. 
Dalej autorzy, Julian Ursyn Niemcewicz,
posłów zacnych grono, książę Józef Poniatowski 
z królewskim orszakiem niewiasty….
Przestrzeń pomiędzy Katedrą a Zamkiem
zapełniona również warszawiakami,
także oficerskimi  regimentami.
Radość dookoła, uśmiechy na twarzach,
brata się szlachta z mieszczanami,
tylko u dołu obrazu cień tragedii namalowany,
 protestujący szlachcic zamierzył się nożem na syna 
nie pozwalam krzyczy, jego śmierć to wasza jest wina,
nasze przywileje przed laty nadane,
nie pozwalam by były poniewierane.
Liberum Veto, widmo Targowicy…
tam za ramą obrazu dalszy ciąg przeżycia.
Ale teraz radość i wielka nadzieja!
Lud Warszawy mądrego króla popiera,
Konstytucja pierwsza w Europie
pomyślała także o chłopie…
Jutrzenka wolnej myśli,
miłości Boga, ludu i ojczyzny
Za chwilę wejdą do Katedry Warszawskiej wszyscy
gdzie  zaprzysiężenie Konstytucji nastąpi,
na chwałę króla i historii Polski

Płótno przetrwało lata zniewoleń i burz dziejowych,
Dzisiaj oczy raduje, na Zamku Królewskim w Warszawie
dla zwiedzających wystawione, w krajobrazie serca zapisane.

To druga wersja mojego pisanego w 2017 roku  wiersza o 3 Maja. Niezwykłe obrazy Jana Matejki mogą być inspiracją, to Biblia Narodowa, tak niegdyś w kościołach sceny Biblijne malowano, dokładność przekazu w szczegółach obrazu zadziwia.