Kończą się dni majowe. Spacer alejami ukwieconymi, mimo, że w maseczce uprzyjemnia życie. Nad głową przelatują szczęśliwe gołębie. Piesek wariuje z radości brodząc w gęstej trawie. Jak dobrze, ze Spółdzielnia Mieszkaniowa posłuchała zalecenia i nie kosi trawy do gołej skóry. Dzięki temu powietrze zdrowsze, ptaki mają co jeść, pszczoły mogą zbierać pyłki zielno-kwiatowe. I od czerwca już skończy się reżim obostrzeń z powodu Koronawirusa. Otworzą przybytki kultury, teatry, muzea, filharmonie, szkoły. Ludzie wrócą na łono własnej parafii, ponieważ nie będzie już limitu wiernych. Modliliśmy się cały czas o ustanie Pandemii, może Bóg da i nie będzie jesiennego nawrotu choroby.
Ponieważ zajęłam się opracowaniem nowego tomiku wierszy, lektury czekają na lepszy czas. Dzisiaj smutna wiadomość - Zmarł w wieku 67 lat Jerzy Pilch. Miał 67 lat, tyle ile mój zmarły w marcu brat. Pisał dzienniki, powieść "Pod mocnym aniołem" otrzymała statuetkę Nike; sztukę "Narty dla Ojca Świętego" widziałam w tym roku wczesną wiosną w TVP; wśród felietonów wybór "Pociąg do nieśmiertelności" zachęca do przeczytania. Wczoraj natomiast minęła 39 rocznica śmierci Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w czerwcu ma być wyniesiony na ołtarze. Był człowiekiem niezłomnego ducha. Wielkim orędownikiem Matki Bożej. Czytałam wybór jego nauk "Kromka chleba"; "Druga kromka chleba" . Polecam wszystkim których interesują rozważania teologów katolickich. Kardynała refleksje o życiu są prawdziwym przewodnikiem duchowym. Słowem możemy karmić się jak chlebem. Może wprowadzić w życie ład lub destrukcję. Jak najczęściej wybierajmy to co buduje i jest wartościowym pokarmem.
Spaceruję aleją słoneczną
wśród kwitnących różaneczników
kołysze zmysły aromat narcyzów
bratki i tulipany w rozkwicie
barw
na kobiercach traw zielonych
mniszek złoty miododajny
i fioletowa jasnota
polany zapełniają dekoracyjnie
wierzba rozplata warkocze gałązek
aleje parku oddychają wiosną
spełniają marzenia ludzi
a także mniejszych braci ptaków
polnej myszy wiewiórki i jeża
tutaj także Bóg się przechadza
raduje misterium tworzenia życia
Otwieram okno
firanka wiruje
radosnym powiewem
Witam wiatr
i zielone polany
uśmiechniętych myśli
Telewizor dźwiga świat
nierealny pełen wydarzeń
niespokojny duch apokalipsy
stamtąd kształtuje wyobraźnię
Zawieszona miedzy błękitem
pogodnego nieba za oknem
a niegościnną przestrzenią
świata
maluję optymistycznie
jutrzejszy dzień
nie poddam się depresji
Marzenia Tygodnia Biblijnego
(26.04.2.05. 2020)
Czytam Pismo Święte.
Proszę - Boże zasiej mądrość
na polanach myśli.
Kwiaty szlachetne
dobroci i szczęścia
niech tam kiełkują,
niech rozkwitają
pełnią barw.
Od chorób, głodu
i destrukcji żywiołów
zachowaj nas.
Otocz Swoją łaską
wolną wolę każdego człowieka,
aby nie miały do niego dostępu
nierozważne myśli.
Od namowy złych duchów
chroń nieustannie.
Zaszczep jak ogrodnik
drzewko szlachetne
mocą ducha miłości
i przebaczenia.
A gdyby tak
Złe wieści i klimaty
zamykam w pojemniku
„myśli do utylizacji”
pozostawiam same
pozytywne relacje
uporządkują psyche
barwami miłości
świeże tchnienie
życiu przywrócą.





