wtorek, 23 października 2018

Święty Jan Paweł II - papież



Promieniowanie ojcostwa –wiersze moje

Święty papież Jan Paweł II
łaski wyprasza u Boga Ojca
dla naszej Ojczyzny Polski
przyszłość spokojną
jak jaśniejące w pogodne dni
bezchmurne niebo
promień nad nami jego ojcostwa
się unosi jak przywrócona
po latach zniewolenia
wolność dla Kościoła i kraju
jego oddanie działalności
na rzecz chorych gnębionych
prześladowanych
wyrażone w licznych homiliach
pielgrzymkowych
dzisiaj realizuje się w działalności
charytatywnej Kościoła
Totus Tuus – Cały Twój
- Matko Kościoła Maryjo

Helena ML

Świętość chrześcijanina (Jan Paweł II)

Święty chrześcijański to człowiek,
który właściwie korzysta
ze swojej wrażliwości.
Odważny, z sercem otwartym
na problemy egzystencji,
miłujący Boga i bliźnich
zarówno w swojej Ojczyźnie,
jak każdym zakątku Ziemi.
Oddany swojej Matce Kościołowi,
gotowy do poświęcenia życia
w obronie wiary i bliźnich.

Takim był nasz rodak Jan Paweł II. W tym roku  minęło 40 lat od jego wyboru na Stolicę Piotrową. Został powołany spośród grona kardynałów 16 października 1978 roku. Był pierwszym w historii dziejów katolicyzmu słowiańskim, a konkretnie polskim papieżem. Jego wpływ na historię okazał się ogromny. Papież był człowiekiem otwartym i utalentowanym, już od młodych lat zajmował się pracą literacką i teatrem. Jako Ojca Świętego szczerze obchodziły go wydarzenia i przemiany w świecie i w Ojczyźnie. W swoich licznych podróżach apostolskich wypowiadał się wielokrotnie na temat powołania chrześcijan. Pod wpływem jego słów na temat sprawiedliwości społecznej i niezgody na ubóstwo w krajach III świata powołanych zostało wiele instytucji pomocowych, odrodziły się także dążenia wolnościowe zniewolonych ludów. Był zwolennikiem Ekumenizmu między wyznaniami chrześcijańskimi, spotykał się także z wyznawcami innych religii, między innymi Judaizmu. Zmarł 2 kwietnia 2005 roku, natomiast już w 2014 roku w kwietniu został kanonizowany. Polski Święty Papież, który bardzo przyczynił się do odzyskania świadomości zniewolenia komunistycznego Polski i starał się o utrzymanie katolicyzmu w trudnych latach, gdy rząd Polski propagował oficjalnie światopogląd ateistyczny. Teraz jako święty patronuje naszej Ojczyźnie, za jego wstawiennictwem można wyprosić u Boga wiele łask.
Jako papież Jan Paweł II opublikował 14 Encyklik, a wśród nich "Odkupiciel człowieka" ; "Bogaty w miłosierdzie"; „O pracy ludzkiej”; „Apostołowie Słowian”; „O Duchu Świętym”; „Społeczna troska”; „Ewangelia życia”. Był także autorem 104 listów apostolskich, wielu Orędzi nie tylko z okazji katolickich świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocnych, ale także na „Światowe Dni Pokoju", „Dni Środków Społecznego Przekazu", „Światowe Dni Młodzieży”. Spośród innych dokumentów Kościoła, był także autorem Konstytucji Apostolskich i licznych homilii.

Helena ML


Zobacz obraz źródłowyObraz znaleziony dla: Jan paweł II zdjęcia darmowe Zdjęcia z Internetu

poniedziałek, 8 października 2018

Jesień w rozkwicie.

Złote liście klonów, brzoza prześwietlona żółtymi refleksami liści, wierzba płacząca jeszcze w krasie zielonej szaty zwisających sopli - to początek października. Pod stopami szelest, wiatr unosi brązowo-złote, bordowe i żółte listowie, tańczące drobiny straciły już kontakt z drzewem, teraz umierają na ścieżkach, w parkach, lasach. W wielu miejscach potworzyły okazałe kopczyki, można się spodziewać, że  urządzą sobie tam zimowe leże jeżyki nieduże. Być może uda im się tak doczekać wiosny. Chłodne poranki i wieczory nie nastrajają już do spacerów, inaczej jest południową porą, słońce grzeje, w nasłonecznionych miejscach wygrzewają się koty, wychodzą na spacer ludzie, prowadzą pieski na smyczach, wiozą w wózkach potomstwo. Południowa radość to uśmiechy spacerowiczów, którzy spoglądają w niebo, gdzie przedziwne sploty chmur zwiastują pogodny dzień i przygnębione gdy wskazują na  jesienną szarugę. Z każdym dniem więcej będzie deszczu, dlatego rolnicy starają się zebrać jesienne plony z pól, ogrodnicy zrywają ostatnie jabłka i grusze. Jesienne dni coraz krótsze zwiastują gasnące kolory przestrzeni. Gdy opadną liście zapanuje szara jesienna cisza, przerywana gwałtownym jękiem nagle zbudzonego wiatru... czas jesieni, każdego roku tak samo zasypia przyroda.

piątek, 24 sierpnia 2018

Lato w kuchni

Lato to pora korzystna dla zdrowia. W kuchni królują  dania i przetwory owocowe i warzywne, placki z truskawkami, czereśniami, wiśniami, jabłeczniki, pierogi, naleśniki, leczo z warzywami, warzywa w surówkach, sałatkach, zapiekane, gotowane. Raj dla kucharek i podniebienia.
W tym czasie uzupełnia się też zapasy w spiżarni, różnego rodzaju konfitury, dżemy, marmolady, owoce w syropie, kompoty. W dobrej kuchni nic się nie zmarnuje, znajdzie swoje miejsce w daniu obiadowym, deserze albo przetworach. Wiśnie kandyzowane, gruszki w syropie, jabłka w kompocie. Raj dla smakosza. Wykorzystują ten czas skrzętnie dobre gospodynie, babcie kochane, pracowite mamy. Po latach ich dzieci wnuki zamieszczą wspomnienia z kuchni dzieciństwa w opowiadaniach okolicznościowych i wspomnieniach nie tylko w rodzinnym gronie.



środa, 25 lipca 2018

Letnie nastroje

Dobry sobotni nastrój, byliśmy nad Morzem Bałtyckim. Cudowna plaża, mnóstwo wypoczywających ludzi, kolorowo, bezproblemowo. Spacer po KRYNICY MORSKIEJ przemiły, radośnie podziwiamy miejscowe atrakcje, port rybacki i port żeglugowy, przystań jachtową. Stąd wyruszają na pełne morze lub Zalew Wiślany statki wycieczkowe i jachty rodzinne. W tle wysoka wieża Latarni Morskiej, dwa kościoły katolickie, w których można znaleźć chwilę na wyciszenie, modlitwę i refleksję. Pogodzenie z bliźnimi i sobą na kanwie piękna i radość duszy, podatnej na  wzruszenia z darowanego dnia nad morzem. Wróciliśmy szczęśliwie dosyć zdezelowanym autobusem, ale po przeglądzie więc w pełni sprawnym.
A obok w trąby dął  Anioł Zagłady, TV przekazywała wiadomości o pożarze w Szwecji, ogromnym, pożerającym wielkie obszary lasu, natychmiast zawtórowało echo trwożliwe z Grecji, tam pożary rozszalały się w pobliżu stolicy tego kraju, Aten. Zaraz oglądaliśmy tysiące popalonych samochodów, płacz ludzi, lęk zwierząt, pożerające drzewa i domy płomienie. Dzisiaj już sytuacja wydaje się opanowana. Ale kto raz przeżył pożar, więcej nie pojedzie pewnie do Grecji, krainy wspaniałych zabytków i skalistych pól. Dzisiaj też wyruszyła Ogólnopolska Pielgrzymka na Jasną Górę do Częstochowy, z dalekiej północy, z Półwyspu Helskiego w ten upalny dzień wędrują pielgrzymi, aby lepiej poznać Boga, umocnić się na trudne dni, jakie mogą każdego w życiu spotkać, doznać łaski wiary ufnej. Oby było im to dane.

 

sobota, 14 lipca 2018

Lipcowe wieczorne refleksje.

Lato, deszczowe lato... śpiewam od dwóch dni. Na szczęście tylko dwóch. Ziemia otrzymała już swój zapas ożywczej wody i jutro będzie pogoda. Niestety nie pojedziemy nad morze, chociaż wcześniej planowanie takie było. Zanosi się na dosyć leniwą niedzielę w domu. Niedzielny obiad, wyjście na Mszę Świętą, albo w odwrotnej kolejności, świątynia przed obiadem. Później internet, a może wyjście do miejskiego parku. Tam w pięknej scenerii leśnej muszli koncertowej spotkanie muzyczne. Wczoraj też byliśmy na niezwykłym koncercie jazzowym.

Przeglądam pisane niegdyś wiersze. Może kogoś zainteresuje ten.

Słowiańska dusza


Urodziłam się w Polsce
więc nosić muszę
słowiańską duszę.
Noszę ją z przyjemnością,
bratam się ze Słowianami
- Białorusinami, Rosjanami,
Ukraińcami, Czechami
Słowakami -  po sąsiedzku
 i Słoweńcami także
i tymi co dalej na południu 
mieszkają, a podobny
śpiewny język mają.
Z nutką  nostalgii i smutku
śpiewam sobie po cichutku
kołysanki, ludowe melodie,
piosenki różne,  liryczne
przeważnie wszystkie
bardzo śliczne.
Kocham także inne
narody i wiem, że nic
nie jest cenniejsze
od zgody. W każdym
przyjaznym człowieku
można mieć przyjaciela
i tylko czasem bieg 
historii to zmienia,
więc przynajmniej
dobrego sąsiada,
takiego znanego
od dziada pradziada
co mimo swarów o wspólny
płot pomoże w niedoli,
użyczy chleba, pożyczy soli.  
       / żeby się spełniło, by się wszystkim lepiej żyło.

A to z kolei moje korzenie

Korzenie
 Polski ojciec, polska matka,
polski dziadek,  polska babka,
polski sąsiad i sąsiadka.
Polska szkoła ksiądz w kościele,
także różnych  rzeczy wiele :
Moja książka, ten różaniec,
drzewo co wyrosło w polu.
Polską niesie pieśń skowronek,
zapis czasu radości i  bólu,
prośby o łaskawe dni.
Boże przybliż proszę mi
moc co płynie z dobrych chwil.

Oby tych dobrych chwil było dużo w życiu, świat malowany jasnymi barwami daje lepsze rozeznanie i ocenę rzeczywistości.

Zdjęcia własne, zachód słońca, wieczór na koncercie.



piątek, 8 czerwca 2018

Ziemia niedalekiej przyszłości. (opowiadanie)


Ziemia niedalekiej przyszłości.

Siedzę pod drzewem obfitości, zrywam owoce chlebowca, czereśni, gruszy, mango. Obok płynie strumień, woda w nim przejrzysta. W jego ożywczej toni  pluskają  ryby, dzieci kapią się.  Na łące pasą się owce i sarny. Obserwuję jak są szczęśliwe gdy nie muszą obawiać się człowieka ani innych zwierząt. Nie ma już bowiem myśliwych, rybaków, ani drapieżnych zwierząt. Lekarze dokonali odkrycia, że gen agresji rozwija się tylko u tych istot  żywych które zjadają mięso. Od tego czasu ograniczano, a później w ogóle wyeliminowano spożywanie mięsa. Pierwsi zostali pozbawieni w  ten sposób genu agresji ludzie, za ich przykładem poszły zwierzęta i  drapieżne ptaki. Ostatnia wojna była dwieście lat temu. Do dzisiaj ludzie opowiadają sobie z wielkim przerażeniem o zgrozie, której doświadczały pokolenia przodków, a której obrazy zachowały się w  starych  opisach życia na ziemi.  Teraz nie ma granic, wszystkie domy są otwarte.  Życie toczy się wśród ogrodów, sadów, licznych pół uprawnych gdzie rośnie ryż, kukurydza, pszenica i wiele innych zbóż, warzywa i różnorakie owoce.  a także starych i młodych lasów. Wśród pogodnych i dobrodusznych sąsiadów mieszka się wspaniale. Obrazy, filmy i książki są pełne jasnych barw, twórczych myśli. Nikt nie uczy tam przemocy. Ludzie odwiedzają się chętnie. Przemieszczają się natomiast tylko przy pomocy ekologicznych tradycyjnych pojazdów lub  na nowoczesnej  lotni  na kółkach, czasem przytwierdzonej do ramion, napędzanej energią wiatru,  lub inną przy pomocy przycisków. Można przy jej pomocy poruszać się ulicami miasta, lub bezpiecznie szybować się na niezbyt dużej wysokości ponad domami i drzewami. Do przechowywania takiego pojazdu nie są potrzebne duże garaże, dlatego chętnie korzystają z niego zarówno dzieci jak dorośli.  Dookoła fruwają, często siadając ludziom na ramionach  dokarmiane ziarnem przez seniorów  ptaki i biegają małe i duże zwierzątka, z którymi chętnie zaprzyjaźniają się zarówno dorośli jak dzieci. Koty nie drapią, psiaki nie gryzą. Zarówno woda jak powietrze odznaczają się nadzwyczajną czystością, więc  prawie wyeliminowano choroby. Niektórzy wybierają się w poszukiwaniu lekarstwa na nieśmiertelność na odległe  planety. Ale większości wystarcza pełna miłości troska bliskich i otoczenia. Starsi ludzie chętnie odpoczywają na przydomowych tarasach, w otoczeniu dzieci i dzielą się doświadczeniem życiowym i sekretem szczęścia w dorosłym życiu.

Helena ML

piątek, 18 maja 2018

Piękno zaklęte w szczegółach (Rzym)

Spacer po Rzymie przyniósł wiele wrażeń i estetycznych wzruszeń. Nigdzie chyba nie ma tak pięknych fontann jak w Wiecznym Mieście. Zadziwia ogromem Koloseum - mimo, że oglądamy je z nowej perspektywy - są to raczej ruiny Koloseum, Panteonu i wielu starożytnych świątyń pogańskich. Ich miejsce zajęły w Średniowieczu, a potem Renesansie i Baroku   piękne Katedry, Bazyliki i mniejsze świątynie chrześcijańskie. Współistnieją tam w opowieściach przewodników i zachowanych budowlach te dwa światy. Dzisiaj współistnieją zgodnie. 



 

środa, 16 maja 2018

Pielgrzymka do Włoch

Do Włoch pojechaliśmy z mężem pod koniec kwietnia. Spełniliśmy jedno z naszych  marzeń, byliśmy w Wenecji, w  Watykanie na audiencji z Ojcem Świętym Franciszkiem i przy grobie Jana Pawła II. Odwiedziliśmy też wiele innych bardzo pięknych i ważnych dla kultury chrześcijańskiej miejsc, jak Padwę, miasto świętego Antoniego;  San Giovanni Rotondo, gdzie odwiedziliśmy Ojca Pio, włoskiego stygmatyka;  w Asyżu natomiast  Sanktuarium poświęcone Świętemu Franciszkowi. Byliśmy też na Górze Świętego Michała Archanioła, w Sanktuarium Jemu poświęconym, niezwykłej świątyni w grocie. Pogoda przez cały czas pobytu była korzystna, niebo bezchmurne, temperatura w granicach 21-25 stopni. A oto kilka zdjęć z tych niezwykłych miejsc.









poniedziałek, 26 marca 2018

Radość Wielkanocy


Coraz bliżej katolickiej Wielkanocy. Wielki Tydzień  to czas nabożeństw pasyjnych, kiedy przeżywamy szczególnie mocno śmierć Zbawiciela, który musiał doświadczyć w ludzkim ciele nie tylko dobroci  i miłości   matki, przybranego ojca, ukochanych uczniów,  ale również odrzucenie i okrucieństwo człowieka. Nie zawahał się jednak ofiarować każdemu  możliwość zbawienia, pod warunkiem szczerego żalu za zło popełnione i woli poprawy.  
To także czas domowych przygotowań do Święta Zmartwychwstania. W sercach budzi się nadzieja. W Wielką Sobotę zostaną poświęcone pokarmy na świąteczny stół. Złożony do grobu Chrystus uroczyście Zmartwychwstanie i da nam możliwość udziału w radościach niebieskich, jeżeli ofiarujemy mu czystość naszych myśli i czynów. Pieką się baby i mazurki świąteczne, na kiermaszach sprzedawcy oferują figurki wielkanocne, rękodzieło, zielone palemki i kwiaty którymi przyozdobi się świąteczne stoły. Już malują się pisanki i wyrasta świeży owies. Czas Wielkanocnej radości coraz bliżej, życzmy więc sobie ufnej wiary, rodzinnej miłości, tradycyjnej święconki na stole. Wesołego Alleluja życzy Helena.

Drogą z Jezusem


Drogą Krzyża
Smagali Jezusa biczami
plecy miał skrwawione
okaleczone cierniami skronie
po drżącej twarzy łzy płynęły
bruzdy żłobiły w potokach krwi i potu
Uciemiężony Bóg dźwigał Krzyż
w drodze na Golgotę
w nieprzyjaźni z ucieleśnieniem zła
odwiecznym wrogiem szatanem
strąconym w otchłań szeolu
Prowadził go przerażony wzrok ludzi
kolejnego skazańca który
przekroczyć miał obowiązujące prawa
jakie prawa? karany za niewinność
za piękno duszy które żyło w słowach
Jezu mój Jezu człowiek to uczynił
na drogę Krzyża wyprowadził Ciebie
któryś ratował go gdy był w potrzebie
w mroku jego serca nie było
wizji Zmartwychwstania
Twoje powstanie z martwych
jako potwierdzenie boskości
po raz kolejny starło w proch
misterne knowania szatańskich sideł
Obyś zawsze mieszkał w moim sercu Jezu.
****
Szukam Jezusa
Szukam Jezusa
w świetle dnia
i w nocy mroku,
szukam codziennie.
Jest tam gdzie pokój,
gdzie miłość, łaska,
wybaczenie.
Dźwiga codziennie
ludzkich grzechów brzemię.
Jego imię Mesjasz Zbawiciel,
Syn Boga Żywego.
Doskonałość niebiańska
zesłana na Ziemię,
ukrzyżowana przez człowieka,
świadcząca nieustannie
o łasce wybaczenia.
****
Ja się nie skarżę
Moje serce nie daje już rady
zatrzymuje na życia drodze
ale nie skarżę się Boże
Siłą woli pokonam trudności
brak oddechu nie takie krążenie
pójdę spacerkiem – to też jest łaska
Spacer powietrze którym oddychasz
i to że możesz piękno podziwiać
więc się nie skarżę wolę wyciszam
Wsłuchuję się w głos serca
ono prowadzi w bezpieczny świat
rozpoznaje i przyjmuję Boży w życiu ład
A kiedy przyjdzie pora odejścia
wierzę - od przerażeń ustrzeże mnie Bóg
trafię na jedną z niebieskich dróg.
****
Jestem przy Tobie Jezu
Oglądam Ciebie w Ogrójcu
modlę się modlitwą rozpaczy
- Oddal Jezu choroby ode mnie i bliskich.
Przywróć wiarę dziecięcą, przecież
od kołyski karmiona słowem Biblii
o Twoim dla ludzi Zmartwychwstaniu
nie mogę zwątpić.
Za Tobą Krzyż niosę w nim moje troski,
jest ciężki chwilami upadam.
Mój Krzyż – wszystkie dni nocy ciemnej
braku wiary, miłości do bliźnich
- ciąży ale idę do ciebie Boże.
Niebo odległe widzę, choć nie mogę
znaleźć drogi, błądzę, grzechy wiodą
na rozstaje, kusiciel woła zostaw Krzyż.
Bogu nie zależy na doskonałości ludzi,
każdy mały egoizm fajny jest.
Ten głos – niebo odległe coraz bardziej
egoizm daje chwile szczęścia,
nie dzielę się, bo sama nie mam za dużo Boże,
nie muszę ten bliźni co puka do drzwi
jest bezczelny, nie cierpi na niedostatek.
Boże gdzie niebo – jeżeli nie jestem pewna,
czemu podejrzewam o złą wolę.
Boże zabierz mój lęk, przywróć drogę
widziałam Niebo – prowadź tam!
Moje lęki i rozpacze nie mogą przysłonić
Prawdy Życia Wiecznego.
Jutro wyjdziesz na drogę Krzyża,
dźwigając wszystkie grzechy świata.
Będziesz upadał z niemocy,
z rozpaczy nad brakiem miłości u ludzi,
wzrok Matki doda ci sił, ona także jest człowiekiem
dla niej pokonasz każde cierpienie.
Jezu a tam z boku Twoi uczniowie
i grupa czułych niewiast zmierza,
ich łzy - zbawienie dusz na szlaku cierpienia.
Szymon bierze na chwilę drzewo,
przymuszony przez żołnierzy
dźwiga ciężar grzechów świata i swoich.
Tak dokonało się nawrócenie Szymona,
można się tego domyślać.
Ta Droga Krzyżowa Jezusa trwa wiecznie,
dopóki istnieje świat i ludzie.
Ich nałogi kolekcjonowane przez lata
i wszelkie winy, także te największe
łaska Krzyża może odkupić.
Helena ML ( moje wiersze pisane w czasie Wielkiego Postu 2018)

wtorek, 20 lutego 2018

Trzeba mieć uważne serce



Trzeba mieć uważne serce.

W dzisiejszym zabieganym świecie mamy coraz mniej czasu dla bliźniego swego. Schorowani sąsiedzi? - Ależ oni mają rodzinę i dzieci. Tak dzieci powinny się nimi zająć.  Tylko, że dzieci nie zawsze są na miejscu. Instytucje natomiast z urzędu zajmujące się opieką przysyłają opiekunki tylko po zgłoszeniu potrzeb. Rozmawiam z mieszkającą na innym osiedlu znajomą. Korzysta z dziennego domu opieki, co daje jej motywację do przeżycia wielu ciekawych dni, wypełnionych rehabilitacją i rozmowami z koleżankami i kolegami z domu opieki. Ma opiekunkę, która przychodzi rano, również sąsiadki z którymi udaje jej się czasem zamienić parę słów na klatce schodowej. Rodzina odwiedza ją w każdą sobotę. Ale któregoś dnia zabrakło jej chleba, innego potrzebowała szybko wykupić lekarstwa z apteki w godzinach popołudniowych. Wydawałoby się, że nic prostszego, wystarczy zapukać do sąsiadki i poprosić.  - Sąsiadka kupiła?- Pytam. - Nie będę prosiła sąsiadki, odpowiedziała znajoma. - Więc jak sobie poradziłaś Janka?- Rano przyszła opiekunka i wykupiła. Ta sąsiadka, czy ona kiedykolwiek zapytała czy ja czegoś potrzebuję? -
Potrząsnęła dosyć bujną fryzurą. - Nie będę nikogo prosiła.
I tak jest często, sąsiedzi nie interesują się swoimi bliźnimi mieszkającymi drzwi w drzwi, nawet nie wiedzą kto tam mieszka. A może mieszkać osoba bardzo potrzebująca wsparcia. Kilka spotkań, rozmów serdecznych, być może ośmieliłoby słabszego, schorowanego człowieka do zwrócenia się z prośbą o pomoc. Znajoma jest dzielna, więc właściwie  sobie jeszcze poradzi, ale są ludzie bardzo bezradni, o których istnieniu opieka społeczna dowiaduje się, gdy są już u kresu sił psychicznych i fizycznych. Zniedołężniali, a nawet zagłodzeni i brudni, wymagający wszechstronnej opieki. Gdyby mieli uważnych sąsiadów, mogłoby im to przywrócić kilka lat godnego życia. 


Lustrzane odbicie
Spogląda panna w lustereczko
- śliczna jesteś! ono przytakuje,
na pewno nie oszukuje.
Młodzian obok to potwierdza,
jego serce kocha piękno.
Żłobi lustro rysy na twarzy,
jesień rysuje w krajobrazie,
a serce gromadzi wspomnienia,
światłem duszy je otacza
i spokojnie ogląda swoje odbicie.

sobota, 13 stycznia 2018

Współczesna dziewczynka z zapałkami.


Czytałam nie tak dawno książkę Magdaleny Kordel „Anioł do wynajęcia”. Fabułą tej powieści jest historia życia osiemnastoletniej Michaliny i splot tragedii osobistych tej młodej dziewczyny, które jej nie załamały, a także ogromna nadzieja i wola życia dzięki której znalazła swoje osobiste szczęście. Nie byłoby to jednak możliwe, bez pomocy ludzi. Mama Michaliny umarła gdy dziewczynka skończyła siedem lat, wkrótce ojciec ożenił się po raz drugi. Niestety macocha i pasierbica szczerze się nie lubiły, na szczęście w pobliżu mieszkała babcia i to ona zajęła się wychowaniem wnuczki. Kiedy Michalina skończyła 18 lat, zmarła ukochana babcia, wróciła wówczas do ojca i macochy, zdarzyło się jednak, że na skutek nieszczęśliwego zauroczenia w pięknym „blondynie” była w stanie błogosławionym. Macocha – lekarka z wykształcenia, ale jednocześnie matka małego synka zdecydowała, że nie jest potrzebny w domu dodatkowy kłopot i koniecznie chciała, żeby dziewczyna zgłosiła się na zabieg aborcji. Michalina była jeszcze uczennicą szkoły średniej, ale jako osoba która ukończyła 18 lat, mogła zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej, gdyby usunęła dziecko. Na szczęście ona to mające się narodzić dziecko kochała. I nie znalazła innego wyjścia z trudnej sytuacji jak ucieczkę z domu. W Warszawie dokąd pojechała, nie znała nikogo. Zaoszczędzone pieniądze wydała w ciągu kilku dni i została dzieckiem ulicy. Próbowała żebrać, żeby przeżyć, spała w bramach, jej osobisty dobytek to był plecak, a w nim trochę drobiazgów i może jedna zmiana odzieży. Pierwszym człowiekiem który okazał jej serce w trudnej sytuacji był uliczny sprzedawca bułek, z którym się zaprzyjaźniła, czasem popilnowała interesu i w zamian otrzymywała pyszne drożdżówki. Niestety zbliżająca się nieuchronnie chłodna jesień sprawiła, że zaczęła tracić nadzieję, na pomyślne zakończenie eskapady. Nie miała ciepłego ubrania a długie przebywanie na zimnie groziło zapaleniem płuc . Wówczas dogrzewająca się piecykiem kwiaciarka z mijanego w taki właśnie zimny dzień straganu, zaprosiła ją na herbatę, a widząc skromną odzież otuliła swoją puchową kurtką, a nawet obdarzyła niedużą sumą pieniędzy. Za te pieniądze dziewczyna mogła wrócić do ojca i macochy. Na szczęście nad Michaliną czuwał Anioł i zesłał jej tego samego dnia starszą panią, która zwichnęła nogę. Michalina odprowadziła ją do domu i ponieważ spotkana dzięki interwencji nieba pani Nela chwilowo potrzebowała pomocy, Michalina zamieszkała u niej. Pani Nela wkrótce zorientowała się w ciężkim losie dziewczyny i postanowiła dyskretnie się nią zająć a także użyczyć mieszkania tak długo, jak będzie tego potrzebować. W powieści "Anioł do wynajęcia" dziewczynka z zapałkami spotkała także młodego przystojnego adwokata, który wkrótce się jej oświadczył i oczywiście urodziło się oczekiwane dziecko.
Historię Michaliny - po wpleceniu w fabułę książki pomocnych nieznajomych ludzi, udało się autorce powieści doprowadzić do szczęśliwego zakończenia. Michalina była wdzięczna przede wszystkim swojej babci, dzięki której do końca zachowała nadzieję i wiarę w ludzi, później kwiaciarce Gabrysi, i staruszce Neli które dopomogły jej w dniu, kiedy była na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego i mogła jak mała „dziewczynka z zapałkami” zamarznąć w bramie, oglądając kolorowe przedświąteczne, pełne radości z narodzin Bożej Dzieciny dekoracje. Do Michaliny los się uśmiechnął, jej siła ducha, spowodowała, że się nie straciła nadziei, a spotkani w drodze "anieli w żywej postaci" sprawili, że jej życie skierowało się drogą ku szczęściu. Ale nie musiało tak być. 
Zastanawiałam się po przeczytaniu książki, dlaczego autorka wybrała taką fabułę. Wydawało się logiczne bowiem, że Michalina zwierzy się z kłopotów serdecznej koleżance, lub jej mamie, może także katechetce, jeżeli uczęszczała jeszcze na lekcje religii lub sympatycznej wychowawczyni klasowej. W konsekwencji zostanie skierowana do Domu Samotnej Matki, gdzie spotka miłe opiekunki, skończy szkołę i urodzi dziecko a następnie pójdzie do pracy. Wdzięczna urzędom, za zorganizowanie tej instytucji. To taki model kształcący dla książki dla nastolatek, mógłby być nawet przerabiany jako lektura dodatkowa w siódmej lub ósmej klasie Szkoły Podstawowej. 
Po przeczytaniu Magdaleny Kordel, sięgnęłam jeszcze po "Wybór Marty" Lidii Witek, książkę w której dalsza ciotka adoptuje dziecko młodej studentki, ratując je przed aborcją. Jest to powieść wielowątkowa, w której decyzja adopcji zupełnie zmienia życie młodej pani architekt,  która szczerze pokocha przybranego synka, ale po przypadkowym spotkaniu po dziesięciu latach  owej dalszej rodziny  z bólem serca zwróci dziecko matce i zapewni mu prawdziwy dom z ojcem,  dziadkiem i młodszym rodzeństwem... Marta być może ułoży sobie jeszcze życie osobiste, ale o tym zapewne dowiemy się z następnej powieści autorki...
O ile "Anioła do wynajęcia" poleciłabym nastolatce  - wraz z przesłaniem , iż  nawet bardzo trudna sytuacja może się dobrze skończyć), to książka Lidii  Witek jest dobrą lekturą dla trzydziestolatki  i czterdziestolatki. Rozbudowane wątki wprowadzają dodatkowo czytelnika w okres II Wojny Światowej, pracę architektów biura projektów i ich problemy życiowe. 

Helena

czwartek, 11 stycznia 2018

Opowieści o Starym Mieście




Kilka dni temu mąż otrzymał długo wyczekiwaną paczkę z małym własnym dziełkiem bibliofilskim "Opowieściami o Starym Mieście" Opatrzoną wstępem znajomej polonistki i ilustracjami, wydanej przez Wydawnictwo Pisarze.pl. Opowieści utrzymane w stylu średniowiecznej gawędy powinny przyciągnąć uwagę każdego mieszkańca Elbląga, a wtedy zrobimy dodruk! Problem jest tylko jeden, księgarnie mają umowy z własnymi wydawnictwami i żadna nie chce przyjmować książek pisarzy regionalnych. Pozostają Dni Miasta. Spotkanie autorskie w bibliotece. Odważniejsi pisarze wyjeżdżają ze swoimi książkami również do miasteczek i gmin, my jak na dzisiaj - przeważnie rozdajemy.
Trafił mi do ręki Biuletyn Parafii św. Mikołaja sprzed kilku tygodni. ucieszyłam się, bo znalazłam tam kilka celnych myśli kardynała Stefana Wyszyńskiego

1. Mów mało, żyj bez hałasu - cisza.
2.Czyń wiele, bez gorączki, spokojnie.
3. Pracuj systematycznie.
4.Unikaj marzycielstwa- nie myśl o przyszłości, to rzecz Boga.
5.Nie trać czasu, gdyż on do ciebie nie należy :życie jest celowe, a więc każda w nim chwila.
6.We wszystkim wzbudzaj dobre intencje.
7.Módl się często wśród pracy-beze Mnie nic nie możecie uczynić.
8.Szanuj każdego, gdyż jesteś odeń gorszy: Bóg pysznym się sprzeciwia.
9.Wszelka mocą strzeż swego serca, ponieważ z niego wypływa życie.
10.Miłosierdzie Boże na wieki wyśpiewywał Będę.


Bardzo ciekawe myśli, postępując w życiu zgodnie z tymi wskazówkami nie będziemy czasu spędzać byle jak. Każdy na miarę własnego talentu zaistnieje wśród bliźnich.