Helena ML
***
Okno otwiera przestrzeń myślom
na błękitnym niebie rysuje marzenia
ptasimi skrzydłami prowadzi nadzieja
osiada jak gołąb w sercu
jutrzejszy dzień zasieje więcej dobra
także w ludzkich sercach
Warto poczekać
U nas od 5 marca 2020
W czasie pandemii
W naszym
mieszkaniu dwupokojowym,
czterdzieści metrów, własnościowym
ja z mężem, Adaś z Jagódką, Jagódka z nocnikiem
zajmujemy pokój mniejszy
W metrażu pojemniejszym na wyrkach piętrowych
Kamil z Waldusiem, Zosia i Hania.
W kuchni za parawanem sparaliżowana mama.
Kolejna doba w mieszkaniu, spacery zakazano,
po zakupy wychodzę z Hanią,
Kamil z Waldusiem i Zosią w domu zostają
Babcia za parawanem jęczy, Jagódka płacze,
Adaś dołączył, nie mogło być inaczej.
Las zakazany i park nawet w pogodę,
Zamknięto żłobek, przedszkole i szkołę.
Hania skończyła lat dwanaście,
Kamil ma dziesięć, Walduś dziewięć,
Zosia to rezolutna sześciolatka,
w dni pogodne na placu
zabaw od rana
a dzisiaj można
jedynie klocki ułożyć,
telewizor włączyły dzieci,
może minie kolejny dzień choroby…
Mąż do pracy codziennie wychodzi
cała rodzina mu zazdrości.
Od wczoraj bierzemy środki nasenne
wszyscy, nawet dzieci najmniejsze…
Może tak przetrwamy pandemię.
Dobre rady
Na
Koronawirusa ? Najlepsza herbata ze śmietanką. W mieszkaniu nie biegać, nie
unosić kurzu. Puzzle niech dzieci ułożą, stroik świąteczny zrobią.
Najważniejsze, żeby nie unosić kurzu, dywanów nie trzepać przed Wielkanocą.
Uzbrojona w ściereczki lub chusteczki nawilżające przecierasz półki, szafki,
klamki... Przelewasz owoce i warzywa wrzątkiem, te którym to nie zaszkodzi. Inne dłużej płuczesz. Alkohol nie kusi w Wielkim
Poście. Jak to będzie w święta, jeszcze nie myślisz, kwiatów nie oglądasz,
spacery odradzają... Jak wytrzymać jeszcze kilka
tygodni. Bawić się w więźniów ( dzieci) i strażników (dorośli), nie tylko nie
to! Łamać zakazy i płacić kary (także nie to ), uzbroić się w miłość i
cierpliwość, poświęcić każdemu dziecku czas, wytłumaczyć, że ochrona zdrowia i
życia ważniejsza niż chwilowe przyjemności. W czasie wojny w piwnicach,
ciasnych schowkach miesiącami się całe rodziny ukrywały. Może jednak trochę
pobiegać, kółko graniaste z Zuzią, skłony, wymachy z Kamilem. Uczymy się
piosenek, koniecznie z refrenem "zostań w domu, szanuj zdrowie - mądra
mama nam to powie, umyj ręce po zabawie, przed jedzeniem umyj także... I
wytrzymaj do następnego dnia, jak wzorowy uczeń albo uczennica, jak
przedszkolny mały zuch... Możecie także przykład wziąć z tatusia, który z
lekturą dzisiaj usiadł".
Dobre rady - mydło dziegciowe kup!
Zabulgotało
zaparowało dziegciem
bąbelki poniosło w świat
stara wanna umyje do czysta
nie uciekaj od mydła skorzystaj proszę koronawirus musi odejść
to konieczna dezynfekcja przestrzeni życiowej
Myśli też można zdezynfekować
zanim wyleją się jako woda sodowa
zaparowało dziegciem
bąbelki poniosło w świat
stara wanna umyje do czysta
nie uciekaj od mydła skorzystaj proszę koronawirus musi odejść
to konieczna dezynfekcja przestrzeni życiowej
Myśli też można zdezynfekować
zanim wyleją się jako woda sodowa
Nikt się nie spodziewał Koronawirusa
maseczki na twarz mierzę,
czytam Dżumę Alberta Camusa.
Nierealny czas kalendarz odmierza,
kolejny tydzień ku końcowi zmierza.
Hiszpania, Włochy, Stany Zjednoczone
Wszyscy już znają wirusa w koronie.
Służba zdrowia jak tamta w Oranie
służy i umiera na pierwszym planie.
W Radio Maryja codziennie suplikacje
od powietrza, głodu, ognia i wojny
zachowaj nas miłosierny Panie,
dodaj sił więcej na epidemii przetrwanie....
Spacery zakazane - jaki miesiąc długi,
zbliża się powoli do końca i drugi...
Kwitną w lesie zawilce i fiołki,
w parkach żonkile szafirki i bratki,
nie można nawet odwiedzić sąsiadki...
Po niedzieli na spacer się jednak wybiorę,
niedługi, w maseczce, chcę zobaczyć kwiatki,
obejrzeć kwitnące w parku rabatki,
posłuchać śpiewu słowika i kosa.
Może łaskawe będą niebiosa
i nie przymnożą spacery choroby
może niedługo pojedziemy na wczasy
nad jezioro, nad morze, do lasu.
Dorośli wrócą do swojej ulubionej pracy,
zapełnią się place zabaw dzieciakami
i czas pandemii w pamięci głęboko schowamy.
***
Bratu
Odszedłeś za bramę snu
Wieczność otworzyła drzwi
Szczęście zbawionych
Na ziemi nasze łzy
Wspomnienia rodzinnych spotkań
Wieczność otworzyła drzwi
Szczęście zbawionych
Na ziemi nasze łzy
Wspomnienia rodzinnych spotkań
19.03.2020 + A światłość wiekuista niechaj mu świeci
Cudem udało się dojechać na pogrzeb brata Franka 23.03.2020, do rodzinnej miejscowości w powiecie brodnickim. Już następnego dnia w pogrzebie mogło uczestniczyć tylko 5 osób, oczywiście bez spotkania rodzinnego w restauracji, a nawet w domu ilość mocno ograniczona. Żegnaj braciszku, mieliśmy się spotkać w lipcu na twoich urodzinach... nie spotkamy się już, smutek kirem otoczył duszę... Pandemia jeszcze trwa, ale powoli cofają niektóre zakazy, można już spacerować, niestety w maseczkach w sklepie, w kościele, nie było Wiosny Teatralnej, przesunięte wybory prezydenckie. Cicho wszędzie, bez spotkań sąsiedzkich, rodzinnych poza najbliższym gronem (dziadkowie, rodzice, dzieci) szkoły i przedszkola nieczynne. Od 24 maja mają wznowić naukę w szkołach, nieśmiało przymierzają się do otwierania przedszkoli. 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz