niedziela, 23 października 2016

Jesienny wypoczynek

W domu niedzielę miło się spędza. Siedzimy z mężem przy nowym komputerze. Zakupiony wczoraj, już zainstalowany. Dla przyjemności sięgamy po coś słodkiego. Ja nie przepadam za słodyczami, ale Mietek musi mieć przy sobie słodycze rano, w południe i wieczorem. Nigdy mu się nie znudzą. To zawsze będzie najlepsze danie dnia - czekoladka, ciastko. Ostatnio polubił też kurczaki z rożna, konkretne drugie danie i gołąbki. Zupy warzywne, ale bez kapuśniaku, owszem tylko kalafiorowa, pulpety, ale nie w pomidorach. Owoce pasjami, z gustem szczególnie w kierunku melonów... Ryby niechętnie, chyba że prosto od rybaka. Co do mnie to owszem owoce też  pasjami, warzywa mogą być wszystkie, również kapusta, bo podobno odchudza. 
Dla przyjemności chodzę nadal do Klubu czytelnika. Z ciekawością czekałam na tegoroczną nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Jak większość liczyłam na Haruki  Murakamiego, z nagrodą pokojową dla Boba Dylana. Tymczasem Haruki pozostał bez nagrody natomiast Bob Dylan otrzymał literacką. też pięknie. W końcu są też szanse na nagrody na każdym kontynencie i w każdym kraju. Lubię pieśni Boba Dylana.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz