wtorek, 7 listopada 2017

Święto zmarłych

Pojechałam na grób moich rodziców i dziadków. Mietek został w Elblągu, on poszedł nawiedzić groby swoich bliskich. Podróż była trochę uciążliwa, jak zwykle z przesiadkami z autobusu na autobus, ale pogoda dopisała. Groby były już ubrane, więc tylko trochę dokupiłam zniczy, wypisałam intencje modlitewne za zmarłych. Rodzina na miejscu w komplecie stawiła się na mszę świętą z procesją. To jest zawsze duże przeżycie, Święto Zmarłych, na cmentarzu, gdzie leży 80% ludzi znanych z dzieciństwa i młodości, spotykanych przy różnych okazjach. Rodzicom na wiosnę robimy ładny grób granitowy. dzisiaj jest tam tylko skromna drewniana obudowa, uwieńczona krzyżem. 

Boski krąg


Są przy mnie - rodzina
i przyjaciele, żywi i umarli,
współczułam im w  bólu,
byłam uczestnikiem radości.
Umarłych widziałam
jak wstępowali do nieba.
Na początku drogi 
opowiadali o sobie,
oddalając się coraz dalej
ku nieznanej świetlistej
przestrzeni bytu.

Żegnałam ich łzami,
łzy płynęły, 
nagle następowała cisza.
Wiem, że to był dzień
w którym połączyli się
ze świetlistym
boskim kręgiem.

Dusze pokutne
Chodzą po ziemi
dusze pokutne.
Są zamyślone, 
to znowu smutne,
wchodzą do domów, 
pukają w okna,
biedne zziębnięte, 
bardzo samotne.
Możesz je ogrzać.
- Zapal światełko,
ogrzej duszyczki
ciepłem wspomnienia.
Odmów modlitwę,
żeby do światła
mogły wkrótce
powędrować z cienia.
Słowa modlitwy,
słowa otuchy,
może nie będą
nawiedzać duchy.
Może już w niebie
usiądą społem,
a każda będzie
pięknym aniołem.

Zamyślenie

Jak wam wiedzie się
w zaświatach
drodzy kochani.
Dzisiaj spotykam was
tylko na fotografiach.
Tato, ciocie, wujkowie
dziadkowie i liczne grono
kuzynów. - Jak wam
wiedzie się w zaświatach?
Na grobach płoną znicze,
kwiaty zamyślone głowy
pochyliły.
Spotkały się dwa światy,
świat żyjących
i niebo umarłych.
Tam cisza, czy granie
harf anielskich?
Kochani,  najmilsi,
oczy zapiekły, to łzy perliste.
Gośćmi na ziemi jesteśmy,
harfy anielskie, zaświaty.
W albumie fotografie.
Tam sukienka,  garnitur w prążki,
kołnierzyk, w tle krajobraz
łąka,  wzgórza albo pokój, gdzie
komoda i lustro odbija drogą twarz.
Niedługo będziemy razem
w ciszy, lub wśród pieśni
aniołów w Niebie.






      








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz