środa, 6 grudnia 2017

Mikołajki - czyli dzień dla dzieci i dorosłych

Mikołajowe starania.

Wędruje drogą
Mikołaj Święty -
prawdziwy z nieba,
wiezie prezenty,
a,  że śnieg czasem
daleko w chmurach,
to wiezie wózkiem
o czterech kołach.

Tu się zatrzyma,
z tamtym pogada,
pamięta o wszystkich
dobrych sąsiadach.
Pamięta także
o dzieciach w Polsce
i w innych krajach.

Tam biega z plecakami
i wózkami świta 
świętego Mikołaja.
Wszystkich ich bardzo
dzieci kochają
i w dniu 6 grudnia
 na miłe upominki
z radością czekają.

Oczekiwanie Adwentowe

Czekamy na Święta
Bożego Narodzenia
- czujemy,
to miłość przychodzi
i ziemię opromienia.
Może ustaną między ludźmi 
wszystkie wojny,
betlejemska gwiazda zaświeci ;
czas przyniesie spokojny.
Z opłatkiem w ręku
siądziemy do Wigilii, 
dobrych myśli i słów
nie zabraknie
w takiej pięknej chwili.
Może te słowa zapłoną,
jak lampka wieczna
i miłość prawdziwa 
przywróci odwieczny ład.

Wigilia z Mikołajem
Jak tu pięknie pod choinką!  Mała Alinka wzięła w rączki ozdoby choinkowe, sznur koralików i bombki kolorowe w których odbijało się światło wszystkich lampek.  Alinko!  Mama z pośpiechem odsuwała od dziecięcych rączek szklane ozdoby, żeby  uchronić maleńką przed skaleczeniem.  Szybko kończyła ubieranie choinki,  która miała być gotowa przed pojawieniem się pierwszej gwiazdki  i  wtedy ktoś zapukał do drzwi.  To był prawdziwy święty Mikołaj,  ubrany w  ładny  czerwony  płaszcz  i czapkę obramowaną białym kożuszkiem,  miał  także długa srebrną brodę, w której migotały złote gwiazdki  i jak wszystkie Mikołaje na świecie  dźwigał dużą torbę z podarunkami dla całej rodziny.  Prezenty  były pieknie zapakowane i opisane, mama odbierała paczki i układała  je pod  świątecznym drzewkiem  : dla Alinki i  tatusia Alinki i swój upominek ,  zapakowany  w ozdobny papier, także podarunki  dla  babci i dziadka, a nawet  dla pieska i kotka.  Alinka przebrana w mięciutką  czapkę Eskimoską otrzymała śliczne saneczki  z oparciem i lalę.  Aniołek z choinki mrugnął wesoło -  to dopiero będzie zabawa, śnieg miękki czeka, już nie mogę się doczekać wyprawy - ale Alinkę bardziej zainteresowała lala -  Dzidzia! - zawołała  dziewczynka radośnie,  jak tylko ją zobaczyła.  Dziadzio Mikołaj przyniósł  Dzidzię która otwierała i zamykała oczy,  a także płakała, tak jak Alinka, kiedy ją coś bolało,  śmiała się też wesoło  kiedy Alinka unosiła jej rączki do góry.  To był cudowny wieczór pełen radosnych wzruszeń.  Mama  poprosiła Mikołaja żeby pozostał z nimi na Wieczerzy Wigilijnej i   Mikołaj chętnie  się zgodził.  Za chwilę mama i babcia rozpoczęły  nakrywanie stołu,  a  Tatuś wraz z Alinką  i  Mikołajem  śpiewali   kolędy przy akompaniamencie   harmonijki  ustnej  wyjątkowego gościa. Kotek spał w swoim ciepłym posłaniu, piesek natomiast siedział obok Alinki i wesoło merdał ogonkiem. 


"Na kolanach u Mateńki
leży Jezus maluteńki;
stulił oba oczka,
bo już późna nocka." ( kolęda  ze śpiewnika dla dla dzieci)

Hej kolędo,  kolędo  prowadź Mikołaja, niech mu gwiazdki świecą z nieba, dzieci  niechaj go kochają. On jak nikt inny spełnia wszystkie marzenia a dzieje się to w czasie cudownych Świąt Bożego Narodzenia.


Helena 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz