Mikołajowe starania.
Wędruje drogą
Mikołaj Święty -
prawdziwy z nieba,
wiezie prezenty,
a, że śnieg czasem
daleko w chmurach,
to wiezie wózkiem
o czterech kołach.
prawdziwy z nieba,
wiezie prezenty,
a, że śnieg czasem
daleko w chmurach,
to wiezie wózkiem
o czterech kołach.
Tu się zatrzyma,
z tamtym pogada,
pamięta o wszystkich
dobrych sąsiadach.
Pamięta także
o dzieciach w Polsce
i w innych krajach.
Tam biega z plecakami
i wózkami świta
świętego Mikołaja.
Wszystkich ich bardzo
dzieci kochają
i w dniu 6 grudnia
na miłe upominki
z radością czekają.
z radością czekają.
Oczekiwanie Adwentowe
Czekamy na Święta
Bożego Narodzenia
- czujemy,
- czujemy,
to miłość przychodzi
i ziemię opromienia.
Może ustaną między ludźmi
wszystkie wojny,
betlejemska gwiazda zaświeci ;
czas przyniesie spokojny.
Z opłatkiem w ręku
i ziemię opromienia.
Może ustaną między ludźmi
wszystkie wojny,
betlejemska gwiazda zaświeci ;
czas przyniesie spokojny.
Z opłatkiem w ręku
siądziemy do Wigilii,
dobrych myśli i słów
nie zabraknie
w takiej pięknej chwili.
Może te słowa zapłoną,
Może te słowa zapłoną,
jak lampka wieczna
i miłość prawdziwa
i miłość prawdziwa
przywróci odwieczny ład.
Wigilia z Mikołajem
Jak tu pięknie pod choinką! Mała Alinka wzięła w rączki ozdoby choinkowe, sznur koralików i bombki kolorowe w których odbijało się światło wszystkich lampek. Alinko! Mama z pośpiechem odsuwała od dziecięcych rączek szklane ozdoby, żeby uchronić maleńką przed skaleczeniem. Szybko kończyła ubieranie choinki, która miała być gotowa przed pojawieniem się pierwszej gwiazdki i wtedy ktoś zapukał do drzwi. To był prawdziwy święty Mikołaj, ubrany w ładny czerwony płaszcz i czapkę obramowaną białym kożuszkiem, miał także długa srebrną brodę, w której migotały złote gwiazdki i jak wszystkie Mikołaje na świecie dźwigał dużą torbę z podarunkami dla całej rodziny. Prezenty były pieknie zapakowane i opisane, mama odbierała paczki i układała je pod świątecznym drzewkiem : dla Alinki i tatusia Alinki i swój upominek , zapakowany w ozdobny papier, także podarunki dla babci i dziadka, a nawet dla pieska i kotka. Alinka przebrana w mięciutką czapkę Eskimoską otrzymała śliczne saneczki z oparciem i lalę. Aniołek z choinki mrugnął wesoło - to dopiero będzie zabawa, śnieg miękki czeka, już nie mogę się doczekać wyprawy - ale Alinkę bardziej zainteresowała lala - Dzidzia! - zawołała dziewczynka radośnie, jak tylko ją zobaczyła. Dziadzio Mikołaj przyniósł Dzidzię która otwierała i zamykała oczy, a także płakała, tak jak Alinka, kiedy ją coś bolało, śmiała się też wesoło kiedy Alinka unosiła jej rączki do góry. To był cudowny wieczór pełen radosnych wzruszeń. Mama poprosiła Mikołaja żeby pozostał z nimi na Wieczerzy Wigilijnej i Mikołaj chętnie się zgodził. Za chwilę mama i babcia rozpoczęły nakrywanie stołu, a Tatuś wraz z Alinką i Mikołajem śpiewali kolędy przy akompaniamencie harmonijki ustnej wyjątkowego gościa. Kotek spał w swoim ciepłym posłaniu, piesek natomiast siedział obok Alinki i wesoło merdał ogonkiem.
"Na kolanach u Mateńki
leży Jezus maluteńki;
stulił oba oczka,
bo już późna nocka." ( kolęda ze śpiewnika dla dla dzieci)
leży Jezus maluteńki;
stulił oba oczka,
bo już późna nocka." ( kolęda ze śpiewnika dla dla dzieci)
Hej kolędo, kolędo prowadź Mikołaja, niech mu gwiazdki świecą z nieba, dzieci niechaj go kochają. On jak nikt inny spełnia wszystkie marzenia a dzieje się to w czasie cudownych Świąt Bożego Narodzenia.
Helena
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz