piątek, 20 grudnia 2019

W świetle Czwartej Świecy Adwentowej (22.12.2019)






Czy umiemy świadczyć miłość i miłosierdzie? To nie jest takie proste, okazuje się

Dałeś Boże rodzicom Miłość ogromną,
Oni dla dziecka oddają wszystko
Gdy chore zapominają o swoich potrzebach,
Pracowaliby na trzy etaty na koszty operacji
Swoją codzienna postawą świadczą miłość wytrwałą
Niejednokrotnie do śmierci posłuszni zadaniu
Ponad siły zwykłego człowieka
Za uśmiech za kolejny oddech
Święty również dla bliźniego zrezygnuje z "siebie"
Pieniądze które zamierzał przeznaczyć na wakacje
Sukienkę Sylwestrową a nawet na kolejny tomik wierszy
Odda na leczenie jednego z wielkiej rzeszy bliźnich...
Codziennie pójdzie świadczyć wolontariat do hospicjum...
Świętego stać na ogromne wyrzeczenia
Dzięki niemu dzieje się dookoła dobro
Ludzie witają uśmiechem
Dusza czyśćcowa natomiast się buntuje
Dlaczego ja gdy dookoła tylu ludzi
Instytucje pomocowe znajomi rodzina
Według prawa nie mam obowiązku
Zapracowałem na swój chleb
Przestrzegam przykazań
On lub ona nie są nawet moim bratem siostrą
Kim jestem? Najczęściej duszą czyśćcową
Moja miłość wygodna nieduża do własnej rodziny
Trochę grzeczności na codzień
Poszanowanie prawa
Miłość prawdziwa natomiast jest zawsze ofiarna
Nie uznaje zakazów osób silniejszych
Mimo rygorów ucieka tam gdzie płaczą
Jest radością i pocieszeniem Serca jezusowego
Boże pozwól mi teraz w Adwentowym czasie
Każdego dnia przez chwilę zapomnieć o sobie
Skupić się na potrzebach bliźnich

Takie były moje myśli w pierwszym tygodniu Adwentu. W drugim tygodniu kupowaliśmy podarki dla bliskich, dla siebie, zaowocowało świąteczna "bieganina" takim wierszem


Blichtr świąteczny

Święta będą na bogato, to nic, że nie mamy za co
Wszyscy muszą mieć prezenty, pod choinką, Boże Święty!
Więc pożyczka! Mocium panie, Gotówka do ręki damie
Wszystko błyszczy nęci kusi, dużo pieniędzy mieć musi

Ona szuka tych omamień, w galeriach handlowych
Kupuje tam kosmetyki, dla wnuków samochodziki
I laleczki śpiewające, także bałwanki świecące
Ubranie też kupi nowe, świąteczno- sylwestrowe

Pięć tysięcy już wydała, czy jest więcej? zapytała
- To zarobek z dwóch miesięcy, mówię - nie będzie więcej
- Ale prezent dla teściowej, kupię jeszcze palto nowe
Bombki i świeczki grające, także krasnale chodzące

Indyka i dwa zające, na Wigilię karpia dużego
Sporo ciasta świątecznego, i słodycze i owoce
-Nie śpię przez ciebie dwie noce, szukam banku drugiego,
takie są koszty blichtru świątecznego,

Na rok raty rozłożyłem, o zdrowie się pomodliłem
Jezus w żłobku na sianku, my na świątecznych hulankach
I przy przeobfitym garnku, Bóg jeden wie co jutro będzie
Przywitajmy Jezusa wszędzie, po staropolsku godnie
Zachowując myśli pogodne.



Czas który wzrusza, niesie nadzieję, zgodę i miłość w zwaśnionych wcześniej rodzinach, to


Boże Narodzenie


Maleńki Jezu słyszę
Anielski delikatny śpiew
Głęboki oddech nocy przenika
I jaśnieje światłem  Grota Narodzenia
Akompaniament czułych harf wtóruje - boskich
                Świąt

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz