sobota, 1 czerwca 2013

Dzień Dziecka

       Dzień Dziecka dzisiaj, to miłe rodzinne święto. Dzieciaki spodziewają się tego dnia wielu wymarzonych prezentów. Nie takich dużych jak komunijne, bo to cykliczne święto, ale już na przykład deskorolka mogłaby być, albo ta nowa Barbie, kolekcja z pieskiem albo z kucykiem. Dziewczynki uwielbiają te lale. Dzięki nim dorosłość staje się marzeniem osiągalnym. Lale są modnie ubrane, uczesane. Mają niezbędne akcesoria potrzebne w domu, ogrodzie lub na wakacjach.  Ostatnio pojawiły się też niedojrzałe Monstery, te przypominają wyglądem nastolatki, mają drobne twarze, duże oczy, odrobinę za długie ręce albo nogi. Po prostu nastolatki...w pełnej krasie. Zaglądam czasem do sklepu z zabawkami i wtedy bardzo pragnę wrócić do dzieciństwa i urządzić swój kącik z ulubionymi zabawkami. Niestety do dzieciństwa się nie wraca, można je pielęgnować w sobie inaczej, duszę zachować młodą, nieskłonną do "biadoleń", żalów, utyskiwań.
     Rozpoczął się czerwiec i za oknem trawy bujne. Akacje w rozkwicie, więc zapach unosi się dookoła niebiański i pszczółki lecą do miododajnych drzewek i inne owady. Kalina w ogrodzie nieopodal także cała obsypana kwieciem bujnym, kocham kaliny, to piękne krzewy ozdobne. Niestety nie wyhodowałam ich jeszcze w ogródku, mamy za to całą ścieżkę obsypaną piwoniami. Rozpoczynaja rozkwitać, ich różane kwiatowe płatki od wieków uświetniają procesję Bożego Ciała w kościele katolickim. Przynosimy je do domu naręczami i stawiamy w  wazonach. Oglądam warzywnik, cudem widać go w bujnej trawie, najwięcej trawy w lubczyku, nie wiadomo dlaczego... ale obok rozrasta się cukina i patisany, nieśmiało wyrasta pietruszka i marchew. Koperek nie wiadomo dlaczego posiał się w cukinii, niech rośnie. Nasz ogródek trochę dziki jest, ale to nie szkodzi, jest dużo przyjemności z niego, można posiedzieć na trawie, można usmażyć kiełbaski albo warzywa, sąsiadkę zaprosić czasem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz