czwartek, 9 marca 2017

Opatrzność




Oko Boga

Bóg jest wszędzie,

w kwitnącym kwiecie,

w zielonym drzewie,

w niebieskim bezkresie,

wśród gwiazd Drogi Mlecznej.



Jest w naszych myślach,

pieśni i słowie, niesie radości

 i nie opuszcza nas

 wśród  kłopotów

 dnia codziennego.



Podtrzymuje w smutku

 i każdym  cierpieniu,

jest obok nawet gdy

w wielkim zwątpieniu

 tonie niejedna dusza.

Kimże  jest człowiek

 wobec Wszechświata?



Oko Boga, oko Opatrzności

pełne miłosierdzia i miłości

do stworzenia jest z nami

 w chwili poczęcia,

 dorastania, jest przy śmierci.

Uczy miłości, pokory, odwagi.



Kim  bylibyśmy bez naszego

 boskiego Nauczyciela?

Bezładnym kłębkiem emocji,

być może kapryśnym dzieckiem,

 pełnym przerażenia

wobec przykrości życiowych,

 lęku przed śmiercią.



Dziękuję Ci Boże,

za otrzymane dobro,

proszę Ciebie Boże,

nie opuszczaj w potrzebie

ani mnie,  ani żadnego

 innego stworzenia...



Uwolnij duszę od lęku,

pozwól pokonać cierpienia,

tylko z Tobą niełatwe

staje się możliwe do zrobienia.

 Jeżeli możesz daj trochę radości,

żebym nie zwątpiła w życia starości.

Napisałam ten wiersz kilka miesięcy temu, jest prawdziwy, tak rozumiem przesłanie wiary katolickiej. Niedawno w Boliwii zginęła młoda wolontariuszka katolicka Helena Kmieć. Oglądam w TV i pismach jej mądrą, piękna twarz. Harcerka, wolontariuszka, dobra, pogodna osoba nie żyje. Jak napisał reporter z Gościa Niedzielnego jej przykład pociągnie wielu młodych do czynów pięknych i szlachetnych. Oby tak było.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz