sobota, 3 sierpnia 2019

Historia narodów rodzi się w pieśniach.


 

Historia narodów rodzi się w pieśniach i opowieściach. W katolickiej Polsce pierwszą pieśnią zapisaną w rodzimym języku jest „Bogurodzica” . Ta  pieśń, a właściwie modlitwa nieznanego autora, prawdopodobnie powstała w klasztorze Benedyktynów w Płocku. Sławi w niej autor  Boga przez jego Matkę Maryję. Lud Boży prosi  Maryję o opiekę i wstawiennictwo u Jezusa w potrzebie, o spełnienie próśb i niebo dla wiernych jej synów.
„Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja!
Twego syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja,
Zyszczy nam, spuści nam.
Kiryjelejzon.
Twego dziela krzciciela, Bożyce,
Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.
Słysz modlitwę, jąż nosimy,
A dać raczy, jegoż prosimy,
A na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt.
Kiryjelejzon.”
Cytat:
https://literat.ug.edu.pl/bgrdzc/01.htm

Pieśń Powstała na przełomie XIII/XIV wieku, była śpiewana przez rycerzy polskich ruszających w lipcu 1410 roku do bitwy z Krzyżakami pod Grunwaldem. Bitwa zakończyła się zwycięstwem, a pieśń zaczęła pełnić rolę pierwszego hymnu państwowego.
***
Drugą jakże ważną w Dziejach Narodu Polskiego pieśnią patriotyczną jest „Rota”, do której słowa napisała wspaniała patriotka, pisarka i poetka Maria Konopnicka. Pieśń powstała w odpowiedzi na germanizację i prześladowania polskości w zaborze pruskim.
Rota
1.Nie rzucim ziemi skąd nasz ród,
nie damy pogrześć mowy.
Polski my naród, polski ród,
królewski szczep piastowy.
Nie damy by nas zgnębił wróg.
Tak nam dopomóż Bóg !
Tak nam dopomóż Bóg !

2. Do krwi ostatniej kropli z żył,
bronić będziemy ducha,
aż się rozpadnie w proch i w pył
krzyżacka zawierucha.
Twierdzą nam będzie każdy próg.
Tak nam dopomóż Bóg !
Tak nam dopomóż Bóg !....


"Rotę" pierwszy raz wykonano publicznie w Krakowie, w czasie uroczystości 500-lecia zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem. Natomiast po odzyskaniu przez Polskę w 1918 roku niepodległości po 123 latach niewoli i czasie kiedy nasz kraj zniknął również z map Europy, miała zostać naszym Hymnem Narodowym. Niestety nie została, była natomiast wykonywana w czasie wielu kościelnych i patriotycznych uroczystości w wolnej Polsce, także w ukryciu na znak protestu i zaznaczenia tożsamości narodowej Śląska i Pomorza w czasie II Wojny Światowej i w okresie Stanu Wojennego, ze zmienionymi wówczas słowami.

***
Oficjalnie hymn Polski  ustanowiono 26 lutego 1927 roku i został nim Mazurek Dąbrowskiego czyli Pieśń Legionowa „ Jeszcze Polska nie zginęła”, do której słowa napisał urodzony w 1747 roku w Będominie na Pomorzu Józef Wybicki. W historii Polski zasłynął jako wybitny mąż stanu, prawnik, poseł na sejm w I Rzeczpospolitej, patriota i pisarz. Po pierwszym zaborze w 1772 roku wyjechał z Będomina do majątku Manieczki w poznańskim. Brał udział w Konfederacji Barskiej, przez krótki czas był zwolennikiem Targowicy, ale szybko przestał wierzyć w odrodzenie Polski przy pomocy Rosji i wziął udział w Powstaniu Kościuszkowskim, wówczas został powołany do władz powstańczych, wielokrotnie był emisariuszem, który przewoził dokumenty na teren innego zaboru lub nawiązywał kontakty z zagranicznymi ambasadami . Obawiając się w miejscu zamieszkania prześladowań, wyjechał po kryjomu, korzystając z cudzych dokumentów do Włoch. Był bliskim przyjacielem Józefa Dąbrowskiego, twórcy "Legionów Polskich". Wzruszenie na widok polskich legionistów we Włoszech, nadzieja na odzyskanie niepodległości , przy pomocy tworzonych na obczyźnie oddziałów wojskowych spowodowały, że przebywając za granicą napisał Wybicki polską pieśń nadziei, jakże inną od dotychczas śpiewanych smutnych i rzewnych pieśni żołnierskich. Było to w 1797 roku, a pieśnią tą stała się śpiewana na melodię mazurka „Jeszcze Polska nie zginęła". Oddał w niej autor hołd również Napoleonowi, ponieważ wierzył, że to pod jego sztandarami polscy legioniści przywrócą Ojczyźnie wolność . Z legionistami wrócił do ustanowionego przez Napoleona Księstwa Warszawskiego, wytęsknionego wówczas kawałka Polski . Po jego upadku przez jakiś czas mieszkał w Warszawie, gdzie usiłował wymóc na zaborcach lepsze dla rozwoju Polski warunki , następnie dzięki pomocy przyjaciół i anulowaniu przez zaborców kar wrócił w poznańskie, gdzie w swoim majątku spędził ostatnie lata życia.

Mazurek Dabrowskiego

Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy

Marsz, marsz, Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski,
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami,
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz, Dąbrowski...
Marsz, marsz, Dąbrowski...

Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany-
Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.

Marsz, marsz, Dąbrowski...


Helena ML ( 27.10.2018)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz