Zapusty
Jak karnawał, to karnawał
Kusi jadło
i radosna zabawa!
Siedzi Zapust rumiany przy stole
Bawi towarzystwo wesołe,
Na półmiskach kaczki i indyki
Zające pieczone, różne smakołyki,
Mazurki lukrowane i ciasta tortowe,
Smaczne lecz podobno niezdrowe.
Win przednich bukiety i miody!
Naje się tutaj dobrze i stary i młody.
Młody radośnie wytańczy kalorie,
Starszy poczuje bóle nieznośne.
Ale kto by na balu myślał o tym,
Że łakomstwo przyniesie kłopoty.
Także od nadmiaru alkoholi,
Niejednego żołądek zaboli.
Zapust rumiany bawi towarzystwo,
Muzyka gra jest pięknie i miło.
Tam gdzie jedzenie, zabawa i tany
Nie przejmują się słabościami.
Prym wiodą psikusy i tańce
I maseczki i liczka kwitnące.
Przepija młody do starszego,
Naleweczką skusi niejednego.
Niestety już następnego dnia
Wielu łasuchów doktor odwiedza.
Uzdrawiające tabletki i maści
Zapisuje żeby ulżyć boleści.
Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu
Takie konsekwencje niesie w życiu.
„W lutym wody wiele – w lecie głodne nawet
cielę” (przysłowie)
***
Tego się nie spodziewałam
Wiosna w lutym zawitała
Oj luty! luty
Leżą w szafce ciepłe buty
Szale sanki świeżo kute
Także czapki rękawice
Z chmur
zamiast śnieżnej zawiei
Woda kolejny dzień się leje
Deszcz rzęsisty moi mili
Z groźnej zimy wiosnę czyni
Co to będzie nikt z nas nie wie
Drzewa już puściły pąki
W trawie kleszcze i biedronki!
By się przysłowie nie spełniło
Świeżych pąków nie zmroziło
Modlę się do Boga w niebie
Racz nas mieć w swojej opiece
Mieć w opiece wiosnę zimą
Może mrozy nie przypłyną
Opowiadania ( z cyklu miniformy)
Niebezpieczna przygoda
Gwałtowna wichura burzy toń jeziora,
nieduży jacht kładzie się na fali. Niedoświadczony żeglarz puszcza ster, zdany
na łaskę żywiołu, czuje zaciskającą się obręcz lęku.
Karmicielka
Pojawia się z torbą okruchów. W
przestrzeni nieba poruszenie, gołębie, wrony, kruki, rybitwy krążą nad
trawnikiem. Te ostatnie są najszybsze - zdziwienie eleganckich gołębi.
Przyleciały
Skrzydlaty długonogi gość krąży dookoła
bocianiego gniazda, krytycznie analizuje stan - odlatuje. Za chwilę przylatuje
drugi, siada ostrożnie, składając szerokie skrzydła. Delektuje się widokiem
pobliskiej łąki - odnalazł stary dom. .
Helena ML
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz