poniedziałek, 8 lipca 2013
Poidełka
Lato gorące, cudowne słońce - dla orzeźwienia kupujemy w sklepie spożywczym wodę mineralną albo inne napoje, a tymczasem nasi mniejsi bracia ptaszki, kotki i inne stworzenia otwierają z pragnienia dziobki i pyszczki. Kotki chowają się w cieniu, ptaszki lecą do strumyka w lesie być może, bo w zasiegu wzroku żadnej rzeczki ani źródełka nie widać. Dokarmiamy, owszem bezpańskie kotki, gołębiom oddajemy chleb, a mało kto pomyśli o wystawieniu miseczki z wodą. A gdyby tak ustawić ładne poidełka już gotowe, tylko pilnować, żeby tam woda była. Dla kotów pod blokami, gdzieś u szczytu budynku, i dodatkowo zraszacze trawy na trawnikach. To by się dopiero ptaszki ucieszyły...Myślę stawiając miseczkę z wodą pod blokiem. Bo nasi mniejsi bracia tak samo jak my odczuwają głód i pragnienie. Co prawda znajoma pani C. która od lat dokarmia gołębie narzeka mocno, że leniwe się zrobiły przez to dokarmianie. Robaczka tłustego zobaczyła na balkonie, obok gołąbek łepek przekrzywiał, ale robaczka nie próbował schwytać. Czekał na ziarno.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz